Pył na wietrze


Mija dziewięć lat Chutornika. Sporo się zmieniło na świecie od tego czasu. Generalnie na gorsze. I myślę, że finałem tych zmian będzie awaria internetu do odwołania. Czy możliwe będzie wtedy cywilizowane życie? Oczywiście, że możliwe. Ludzie zaczną chodzić do bibliotek, na ogniska i randki. Będą się uczyć grać na gitarach, harmonijkach i akordeonach. Sami sobie będą jutubem i spotyfajem.

Mija dziewięć lat pisania. Chaotycznego, nerwowego, ręką kierowaną sercem. Zaczynałem z wiarą w zmiany. W Międzymorze, w Odrodzenie Zachodu. Choć mogło być gorzej za to chwała tym dzielnym ludziom, którzy 24 lutego 2022 stanęli do walki z wojskami. Moskovi. Zaprawdę mogło być o wiele gorzej.

Wiary w lepszą przyszłość jest o wiele mniej niż na początku. Za to wyklarowały się stabilne jak stal w stanie stałym poglądy na to jak być powinno. Tylko nie będzie. Za bardzo lubimy pielęgnować swoje słabości, urazy, obawy  zamiast dążyć do zbliżenia się (w mniejszym lub większym stopniu) do ideału  nadczłowieka lub choć żyć po ludzku. Pył na wietrze to moje pisanie…

P. S.

Zaglądajcie na Instagram- chutornik_dzialfoto

1 thought on “Pył na wietrze”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *