Listopadowe dni
We Wszystkich Świętych pojechałem do Bukowej. Może to ostatni raz widzę dom – ta myśl dręczyła mnie całą drogę z Rzeszowa. Szczerze mówiąc zapierdalałem po tych zakrętach jak pojebany. Za dużo ostatnio nerwów. Coraz więcej tych wszystkich podpaleń, wybuchów, strzałów na granicy. Mają wprowadzić stan wyjątkowy. Zastanawiam się kiedy dostanę wezwanie. W domu atmosfera może…
Read More about Listopadowe dni