Rejsy brytyjskie
Angielskie wspomnienia
Read More about Angielskie wspomnienia
Zabawa słowem
(…) Kuba jak co dzień złapał się za hamergana marki Cobra i rozpoczął nabijanie w ziemię zatopowanych aironpegsów. Mijała godzina za godziną, a Olbrzym znad Wisłoki cały czas wbijał kolejne metrowej długości namiotowe śledzie w miękką od deszczu ziemię showgroundu. Tymczasem ja kolejny dzień starałem się nauczyć roboty Kruka. Perswazje i namowy nic nie dawały….
Read More about Zabawa słowem
Ja to jednak inaczej zrobię
Tzn co? Ową „Anglię”. Napiszę całość i wtedy nastapi uroczysta preznetacja. Niestety bez wódki i poczestunków.
Read More about Ja to jednak inaczej zrobię
Tam daleko, daleko od morza cz.2
Jak się już rozpisałem … 😉 Po robocie Po niecałej godzinie dojechaliśmy na stor[i]. Była już ciemna noc, więc nie rozładowywaliśmy stafu[ii]. Nałożyliśmy tylko plandekę na pakę Taki-vana[iii]. Co by nam nie rozkradli „złomu”[iv]. Zrobiliśmy klokauta[v] i popędziliśmy prosto na exeterską Transylwanię, gdzie mieszkaliśmy[vi]. Skąd taka dziwna nazwa „Transylwania”? Wayne[vii] lubił tworzyć różne wesołe rymowanki….
Read More about Tam daleko, daleko od morza cz.2
Tęsknota za rejsem, tęsknota za wyprawą
Read More about Tęsknota za rejsem, tęsknota za wyprawą
Robinsoniada, albo Złote Przeboje Radia Nowy Rzepnik
Wszyscy już odjechali. Nawet Wayne wsiadł na swój rover[1] i wrócił do siebie. W dół wzgórz, do portu, między mewy i ludzi. Sierżant i Don Diego siedzą już na Glaston. Kornawalijczycy pojechali na swój koniec świata. Zostaję sam w Nowym Rzepniku. Jak Robinson na swojej wyspie, pustelnik w eremie. Jest absolutna cisza. Robię sobie drzemkę….
Read More about Robinsoniada, albo Złote Przeboje Radia Nowy Rzepnik
Pocztówki z Anglii cz. 5
Wspomnienie lata zawsze miłe na przedzimiu.
Read More about Pocztówki z Anglii cz. 5
Słowo na niedzielę – coś w rodzaju reportażu
Jakoś mało ostatnio piszę na stronie. Piszę co innego. Konkretny reportaż. Zbiór reportaży. O tyntach. Krążył ten pomysł w mojej głowie od dawna. Doszedłem w końcu do wniosku, że nie jest głupi. Warto go zrealizować. Piszę jako tako skoro „poważne gazety” publikowały moje artykuły (lub pisane w spółce) i to do tego głównie reportaże. Tenty…
Read More about Słowo na niedzielę – coś w rodzaju reportażu