Rewolucyjne czasy – notka poprawiona
Tak dużo się dzieje…
Jedna prawda
DJ znaczy JD Vance powiedział w Monachium prawdę. Taką jaka ona jest. Nie post-prawdę, nie „prawdę w odcieniach szarości” tylko prawdę. Panikarze pokrzykujący o „zdradzie i hańbie” niech może lepiej namalują na asfalcie wielką różową Pacyfę, albo niechże zaśpiewają „Imagine”. Czego Europa w ogóle chce? Ponad dwie dekady najwyższą jej wartością był „postęp” a „toksyczna męskość” i „maczyzm” były postrzegane jako „emanacja faszyzmu”. Armie z poboru najpierw zdeprecjonowano, potem zlikwidowano. Wydatki na zbrojenia redukowano, a po 24.02. 2022 podnoszono je raczej w szumnych deklaracjach niż w realnych planach budżetowych. Przedstawiano zawód żołnierski jako nie różniący się niczym do pracy strażaka, ochroniarza czy pracownika pogotowia energetycznego. Nie potrafiono sobie poradzić z kolorowymi bandami uzbrojonymi w pistolety, noże i maczety z rzadka w automaty kałasznikowa. Nie potrafiono kontrolować granic. Nie potrafiono powstrzymać dżyhadowej „turystyki” ani dżyhadowej agitacji. Jednocześnie budowano kolejne gazociągi przez Bałtyk, handlowano szeroko z Rosją (a po 2022 omijano szeroko sankcje), upokarzano Ukrainę w Mińsku, zamykano elektrownie atomowe by szeroko otworzyć się na surowce energetyczne wydobywane w wiadomym kraju? Nie było tak? Nie było tak, że administracja Baidena i Ojropa dostarczały wsparcie Siło Obrony Ukrainy tak, żeby „podgryzać , ale nie eskalować”? Ile miało jeszcze trwać to „podgryzanie” dające Zachodowi „glejt przyzwoitości” ? Niech Europa zacznie być znów Europą. Tylko tyle i aż tyle. Możemy mieć w Europie lepszą niż w USA służbę zdrowia a mieć jednocześnie solidne wojska i solidny sektor zbrojeniowy. Możemy nie mieć u siebie takiej nędzy ludzkiej z jakiej „słynie” Ameryka (której pierwsze prawo brzmi „Ameryka jest dla Byka”) a mieć siłę , żeby być dla tejże Ameryki partnerem a nie dziweczką. Możemy mieć Unią Europejską, taką jaką była ona dwadzieścia lat temu. Możemy wiele tylko trzeba bardzo wielu zmian. W które wątpię bo z eunucha nie zrobisz ogiera, z pizdeusza wojownika, z krętacza rycerza.
Też Prawda
Przemówienie amerykańskiego II vice (pierwszym jest chyba Musk J ) było trafne i piękne. Natomiast niektóre ostatnie opinie publicznie głoszone przez amerykańskiego prezydenta są nie tylko obrzydliwe, amoralne ale i (co gorsza) zapewne wynikające z błędnych kalkulacji. Amoralne bo winienie ekipy Zełeńskiego za wybuch pełnoskalowej wojny to jak winienie rządów sanacyjnych za to, że nie oddała III Rzeszy nomen omen Korytarza. To jest już bliskie zapowiedzeniu, że w sumie tą Pribałtykę (albo Balitc States) można „oddać”. W imię czego? W imię kolejnej próby „odwrócenia” Chanatu Moskiewskiego przeciw Chinom. To są , jak mi się wydaje, głupie pomysły. Próbował i noblista Obama i „Śpiący Joe” (https://chutornik.pl/2021/06/jak-euroazjata-z-azjata/ ). Żadnemu się nie udało. Dlaczego? Rosjanie to patologiczni kłamcy raz. Dwa mentalnie im zawsze będzie bliżej do Azji niż do Atlantyku. Trzy USA pokonały ich i upokorzyły niszcząc ZSRR. Nigdy Amerykanom tego nie zapomną. Możliwe też, że chodzi raczej o skomplikowaną grę jak to się to mówi teraz „geopolityczna”. Prowadzona brutalnie i zaskakująco. Może chodzi o jak najszybsze uspokojenie sytuacji przed wielką wojną na Pacyfiku i w Azji Wschodniej? Może nie będzie resetu tylko „pacyfikacja” sytuacji w naszej części świata? Nie wiem jak jest i się nie lękam nadmiernie. Co ma być to będzie.
Mimo wszystko za Ukrainą
Napoleon z Krzywego Rogu zachował się jak trzeba posyłając na kurs którym poszedł krążownik „Moskwa” wysłanników Blondyna. Jeśli okrojona Ukraina ma być kolonią USA to równie dobrze w 2022 mogła zostać Małorosją nieokrojoną. Zelenski jaki jest taki jest, ale czasem ma przebłyski wielkości. Być może jednak, a nawet prawdopodobnie jest tak, iż Trump chce negocjować w swoim stylu. Wtedy Ukraińcy powinni, moim zdaniem, negocjować a nie unosić się dumą. Jednocześnie stanąć za swoim prezydentem. Mimo jego wad i błędów jakie popełnił. Odrzucając wszelkie próby narzucenia Ukrainie prezydenta-marionetki sterowanej ręcznie przez triumwirat ambasador amerykański-przedstawiciel koncernów górniczych –przedstawiciel koncernów rolno-spożywczych. Odrzucić tak jak odrzucili Medwedczuka.
Lekcja dla Nas
Dla Nas Lachów obecna sytuacja to groźne memento. O ile Niemcy Angelii Makreli i Olafa Trolla widzą Polskę jako cześć Mitteleeurope (zaplecze gospodarcze, rynek zbytu, rezerwuar taniej siły roboczej) w zamian dając „poczucie bycia fajnymi” to myślę, że AfD-owcy wprost marzą o rewizji granic z 1945 roku. Dziś mamy słabowitą Bundeswehrę jutro może być już całkiem silna Reichswehra.
Trzeba nam być ostrożni. Ładnie się uśmiechać do obcych. Usiąść w swoim gronie i ustalić co nas łączy, co nas dzieli. Co zmienić, co usprawnić i gdzie iść. Trzy lata temu czekaliśmy w kolejce na odrabanie głowy. Udało się, ale drugiej szansy może nie być. Czasy są rewolucyjne, czasy „fajności, wesołego studiowania i otwartych rynków pracy” minęły. Pływamy w wannie z piraniami. Trzeba się do tego dostosować.
P.S.
„ (…) Zaślepiona legalizmem Komisja Wenecka zbłądziła w ostatnich opiniach w sprawie Polski (…)” XD
Naszego Drogiego Płemieła z Danizngu musimy pochwalić za pięknie obrane ziemniaki. Co prawda mógłby mniej obrzynać brzegi (jakieś takie sześcienne mu wyszły) , ale generalnie Kierownik TenKraju umie obrać ziemniaki! Trochę gorzej mu idzie z deficytem, wynikami spółek państwowych (zapewne jeszcze chwila i KGHM, Orlen i LOT okażą się nierentowne J ), bezrobociem, wzmacnianie zdolności obronnych czy bezrobociem. Czy ma to jednak znaczenie wobec faktu, iż nasz premier umie obierać ziemniaki a „PiS jest jebany”
P. S. 2
Gdyby Mahatma Zełeński w 2023 zaczynając „romans” z „Uśmiechniętą Rzeczpospolitą” nie odciął się od swoich „druchów” – Matiego, Jarosława, Andrzeja mógłby teraz im szepnąć:
„Moii stari druzi skazy kilka sliw waszim druzjam naw kolo prezydenta Trampa”
Może wiele by nie pomogło, ale zawsze to byłoby bardziej perspektywiczne niż liczenie na to , że pomoże Donek, Ursula czy inny Emanjuel.