Rusałka z Dietla


 

 
 Napisane jakoś późną jesienią (IX – XII)  2011 roku. Inspirowane lokatorką mieszkania na Dietla 44 w Krakowie. Pisałem potem wiersze i wierszyki lepsze, ale do tych mam szczególny sentyment. To pierwsze od czasów liceum. Pisane na Malinowej Górze 🙂
 
I
Twe gładkie
plecy to jeziora tafla
Twe dzikie
włosy – słowiańska puszcza
Nad tym
jeziorem serca mego czapla
Ryb
wypatruje
 
 
Oczy Twe
morze niezgłębione
Usta Twe
kielich – topielisko
 
Kto raz
spróbuje ciało ma szalone J
Kto raz
spróbuje rzucić chce wszystko
 
Zmęczona
czapla siwe pióra suszy
Ryb chce
skosztować , srebrzystych kleni
I złocistych
pstrągów , na tafli lód , nic go nie skruszy
Zmienić bym
chciał co się nie zmieni
 
 
II
 
Rudą kaskada
spływa ta jesień
Rudą
poświata kończy się wiek
Rudą
poświata zaczął się wrzesień
Rudymi
liśćmi wiatr twarz mą siekł
 
Rudym
słońcem zaczał Październik
Rudymi dymy
trwały tygodnie
Rudy jest
wszystkiego miernik
Rudością
pachnie wszystko wonnie
 
 
Twe rude
włosy sa złotym runem
Twe rude
włosy jesienne łaki
Twe rude
włosy jesieni cudem
Twe rude
włosy uczucia pąki
 
 
 
 
 
 
III

 

 
Tętnic
wąwozami płynie krwi twojej lawa
Ogień
pulsuje , trzeszczy , huczy
Wzrok Twój
jak gorąca kawa
Głowę ma
palnikami kruszy
 
Czemuż nie
ma w Tobie piękna chłodnej stali ?
 
Włosy Twoje
jak pochodnia smolna
Spala moja
głowę niespieszno , z wolna
Kiedy jesteś
blisko , nigdy nie jest chłodno
Czasem
jednak pali jak szerszenia żądło
 
Czemuż nie
ma w Tobie piękna chłodnej stali ?
 
Skóra Twoja
błękitne laguny
Gładka ,
ciepła dobra
Czasem
dreszczy przechodzą tajfuny
Czasem
słodka i szczodra
 
Czemuż nie
ma w Tobie piękna chłodnej stali ?
 
Dusza Twoja
daleko wędruje
Południowe
morza okrętem przecina
Dusza Twoja
kotwicę ( ? ) wykuje
Południowym
rankiem dzień zaczyna
 
Czemuż nie
ma w Tobie piękna chłodnej stali ?
 
Gdzieś w
Północne strony wcale niechżesz jechać
Tam Białe
Niedźwiedzie , Tam , gdzie Białe Góry
Gdy rano
zaprzęgnę , każesz wieki czekać
Nie
pojedziesz tam gdzie zorzy córy
 
Czemuż nie
ma w Tobie piękna chłodnej stali ?
 
Wieje wiatr
bujny , dują suchowieje
Nie było by
Ciebie , Nie było by słońca
Myślę sobie
o tym , sam się z siebie śmieje
Ale na
Południe mogę iść bez końca
 
Czemuż nie
ma w Tobie piękna chłodnej stali ?
 
 
 
Poeyzya ta powstała w nieco dziwnych okolicznościach. Jak wszystko co związane z kamienicą przy Dietla 44 🙂
 
Na obrazku – obraz Alfonsa Muchy. Źródło ilustracji – Wikipedia.
 
 
 
 
 

Turaszówka 27 V 15 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *