Srebny Olav czyli Czajka po Exe


Dziś poplynalem sobie kajakiem po rzece Exe. Zabawa nie jest tania bo kosztuje, az 10 poundow za godzinę. Jednak były to najlepiej wydane poundy w całej histori mojego tentowania :)Najpierw poplynalem w górę rzeki do mostu koło ” Pawelka”. Obok mnie płynęły wieloosobowe łodzie – chyba  jakiś lokalny klub wioslarski. Na jednej rytm wioslarzom wybijala na bebnie zwawa emerytka. Potem nawrocilem i poplynalem w dół rzeki. Trzeba uważać żeby nie zdarzyć się z promem, a potem trochę nawioslowac. Później wplynalem w  jedna z odnog rzeki przypominającą trochę Wisłok przed mostem w Bratkowce. Takie szuwary a’ la Biebrza. Tutaj zaczyna się liman Exe. Morze, a własciwie lejkowate ujście rzeki, zaczyna się kilka kilometrów stąd. Zawrocilem i wplynalem do mariny. Zeglowalem, a raczej wioslowalem  pomiędzy jachtami. Niektóre przypominały żaglówki z Soliny.  Inne były małymi zaglowcami o niemalej dzielność morskiej. Klimaty jak z „Magazynu Morze” 🙂 Zauważyłem, że system lin jest w nich bardzo podobny jak w naszej tentowej robocie.  Podplynalem dalej do przystani kajaków i włączyłem  program ” leniwy dryf”.  Spróbowałem też wpłynąć w jeszcze jedna odnoge, ale kończyła  się mielizna. Za to mogłem poobserwowac wodne ptactwo. A po rejsie na Mszę Św u Św Stefana. A dziś wypada być – ważna intencja 🙂 Kościół można zobaczyć w kolejnym wpisie z dzisiejszej niedzieli.

Sama rzeka Exe jest główną rzeką hrabstwa choć wypływa już w Somersecie – sąsiednim regionie. Ma  56 km dlugosci.  Źródła  znajdują się na wysokości 440 m . n . p.  m . , na wzgórzu zwanym po prostu Głowa Exe. Aż do Exeter przypomina górskie rzeki Podkarpacia.  Plynie bystro przez Pogorze Exmoorskie. Jej celtycka nazwa to  Dunan czyli ” głęboka dolina „. W Exeter na skutek wysokich plywow na Kanale Angielskim aka La Manche zamienia się w wielką  rzekę. Z ciekawości skosztowalem pare kropel – czuć było sól.
Na fotce 1 – „tiket” z wypożyczalni, a na drugim planie rzeka
Na fotce 2 – marina i łódź z młodymi wioslarkami 🙂
Niestety nie mam zdjęć bezpośrednio robionych z czolna. Musiałem oddać zdjeciafona pod zastaw w wypożyczalni. Następnym razem będą  🙂
P . S .
Czajka oczywiście kozacka.  A czemu Srebrny Olav ? Przeczytajcie „Harda” – ta ksiazke , która polecalem w jednym z lipcowych wpisów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *