Z nad morza w góry – życie na Danczidockiej Siczy


 
 
 
Żegnaj Transylwanio , żegnajcie Bludory i mój pokoiku

 

 
Kończy się Top Sezon – pora wracać w góry

 

 

 
Koniec sierpnia – i znów mieszkanie w bazie

 

 

 

 
Na Pogórzu Exeterskim zaczęła się jesień. Tutaj chłodniej, wietrzniej. Przenieśliśmy się niemal z poziomu morza, aż na wysokość niemal takiej na jakiej jest położone Krosno. Za następną doliną zaczyna się Park Narodowy Dartmoor. Minusem carawany jest brak prywatności, plusem mieszkanie na terenie naszej bazy.
 
 
 
 
Obiad w stylu włoskim

 

 
Rozrywka

 

 
W kajucie
 
 
Marynarski standard 😉
 
 
 
„Trochę jak na łodzi podwodnej”
 
 
Powyżej muzyka z filmu „Okręt”

 

 
Nocny gość 🙂

 

 
Polecie, ale jeszcze nie Indian Summer – czyli nasze Babie Lato
 
 
Powyżej – „Indian Summer” – standard rockowy autorstwa zespołu The Doors

 

 

 

 
Potrzeba matką wynalazków…
 
Żyje się jak widać całkiem nieźle.

 

 

 
I znów poranki
 

 

 
 
Roboty znacznie mniej, wolne już dwudniowe. Więc można się wyczilałtować.

 

 

 
Co nie znaczy , że się obijamy – tu segregacja części do namiotów typu 10 X 10 i 10 X 20 ( w stopach ).

 

 
A tak się robi blog 😉

 

 
A tu kolega, który niedawno skończył technikum samochodowe praktykuje w praktyce. Polscy mechanicy już w 1940 udowodnili , że są „debest”.

 

 
Tymczasem wichry spadają z Dartmooru ku morzu. Już niedługo pora wracać.
 

P. S.

  Tymczasem na Ukrainie w tygodniku „Tydzień” ukazał się w wersji papierowej artykuł, którego jestem współautorem. Trochę się „dekonspiruję”, ale przecież od początku ta „konspiracja” była grą z czytelnikiem 😉
 
 
Ten wpis został nieco okrojony. Pełna wersja na blogu:  http://chutornik.blogspot.co.uk/2016/09/z-nad-morza-w-gory-zycie-na.html
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *