Gruzińska Droga Wojenna – do Kazbegi


Starożytny szlak

 

To jeden z najstarszych i najważniejszych szlaków przez Kaukaz. Nazwa Gruzińska Droga Wojenna wzieła się z modernizacji traktu jaką dokonali Moskale w XIX wieku by ulatwić przerzut wojsk na wojny z Turkami. Oraz by łatwiej atakować od południa niepokornych górali z Czeczenii i Dagestanu. Trasa liczy 208 km i łączy Tbilisi z dawną rosyjską twierdzą, a dziś stolicą Osetii Północnej – Władykakukazem. Poniżej fotorelacja z wycieczki do jednego z najwyższych miast Gruzji Kazbegi – Stepancmindy.

 

Dolina Aragwi 

 

 
Dzień mglisty i deszczowy
 
 

 

 
 
 
 I droga w coraz większe ostępy. Ciepłolubny „busz” podobny maki z gór nadbrzeżnych Grecji czy Włoch ustępował miejsca Puszczy Kaukaskiej. Jest ona zasadniczo podobna do Karpackiej. W reglu dolnym króluje buk, wyżej drzewa iglaste. W lasach tych żyją wilki, rysie, jelenie, dziki, żbiki, niedźwiedzie. W lasach tych występują też lamparty perskie.  Są już jednak na terenach Kaukazu wielką radkością.
 
 
 
 
 

 

 
 
 

 

 
A to już zaporowe jezioro na Aragwi. Woda ma odcień zjawiskowo niebieski  z powodu wody z lodowców i wapnia wypłukiwanego ze skał.
 
 
 
 
 
 

 

 
  Zamek Ananuri. Z jeziorem i bez 😉 Wybudowany w XIII wieku pełnił podobną rolę jak te w Karpatach – strzegł traktu przez góry. Był wielokrotnie oblegany i szturmowany.
 
 
Jak Kaukaz to i koń 😉

 

 

 
  Mini-bus , którym jechaliśmy. Co ciekawe miał kierownicę „po angielskiej stronie”. Jak wyjaśnił kierowca auto było sprowadzone z …. Japonii :0 Taki mini – bus kosztuje 15 lari ( 9 zł ok ) , marszrutka 10 lari (6 zł ok). Paliwo jest bajecznie tanie. Mniej niż 2 lari za litr „95”, diesel jest jeszcze tańszy. Azerbejdżan jest niedaleko … 🙂

 

 
Owczarki kaukaskie i ciekawy turysta 

 

 

 

 
Odnoga jeziora. Stan wody  był najwidoczniej niski.

 

Karpackie krajobrazy

 

 

 
 
Beskidzkie krajobrazy w pewnym momencie zaostrzają się nagle
 
 
  

Góry przez z duże G

 
 
Droga zaczyna się gwałtownie wspinać nad wąwozem Białej Aragwi. Rzeka niesie z gór masy otoczaków. Złoża te są eksploatowane. Po drodze widać liczne koparki.
 
 
 

 

 
 

 

 
 
 
 
Powoli zbliżamy się do stolicy gruzińskiego narciarstwa – Gudauri. Ta dawna stacja pocztowo – kurierska opiewana przez romantycznych poetów dziś jest ośrodkiem narciarskim. Tutaj też auta muszą założyć łańcuchy na koła. Pilnuje tego gruzińska drogówka. GDW jest główną drogą z Gruzji i Armenii do Chanatu Moskiewskiego. Inne drogi przez Kaukaz, z Gruzji do Rosji służą głównie transportowi moskiewskich wojsk do „wyzwolonych republik”. Auta na drodze miały przeważnie rejestracje  rosyjskie, gruzińskie, armeńskie. Zdarzały się też azerskie i ukraińskie.
 
 
Krowy górskie 😉

 

 
A tu sowiecki pomnik. Wielka mozaika, której nie widać w tej mgle , ale jest na zdjęciach w internecie 🙂 Najważniejszym elementem moziaki jest data 1783. Chodzi o tzw. traktat gieorgijewski. Rosjanie podstępnie obiecali Gruzinom sojusz. Gruzini nieustanie atakowani przez muzułmańskich Turków i Irańczyków zgodzili się na opiekę Petersburga. Moskale jednak czekali, aż wielka, perska ekspedycja karna w 1795 zrówna z ziemią Tbilisi. Wtedy przyłączyli wykrwawioną Gruzję do Imperium bez walki. Groźne memento dla Europy zerkającej ku Kremlowi….
 
 

Kaukaski redyk

 

 
Kabardyńskie konie objuczone pasterskimi ładunkami. Górskimi płajami płynęły tysiące owiec i setki kóz, dziesiątki koni, osłów i mułów. Nadzorowali je pasterze konni i piesi oraz zdyscyplinowane watahy potężnych owczarków kaukaskich. Najwidoczniej rozpoczęł się odiweczny górski zwyczaj na Podhalu zwany redykiem, a na Huculszczyźnie chodem połoninnym. Spęd owiec z gór. Przyznam, że życie tentera jest igraszką w porównaniu z życiem czabana – juhasa z wysokogórksich hal. 
 
 
 
 
 
 

 

 
 
 

 

 
 
 

 

 
 
 
 

2379 m. n. p. m.

 
 
 
A poniżej tunel – marszrutki i większe auta jeżdzą nim. Droga jest utrzymywana w ruchu cały rok. Wyjątkiem są najgwałtowniejsze burany i momenty gdy lawiny zasypią trakt. Asfalt jest bardzo solidny jak na te warunki. Droga miała bowiem strategiczne znaczenie dla armii carskiej a potem sowieckiej. Dbano by była w dobrym stanie.
 
 
I w końcu zjeżdzamy z Przełęczy Krzyżowej. To najwyższy punkt na trasie – 2379 m.n.p.m.  A nazwa pochodzi od krzyża. Pierwszy postawił tutaj wielki król Gruzinów Dawid Budowniczy w XII wieku. Owce równierz spływały w dół gór 😉
 

 

 

 
 
 

W dolinie Tereku

 
 
Zjeżdżamy do doliny Tereku – największej rzeki wschodniej części Północnego Kaukazu. Płynie on dalej przez Północną Osetię, Czeczenię (ukochany zespół piłkarski Kadyrowa – Terek Grozny wziął nazwę właśnie od rzeki) by w Dagestanie szeroką deltą wpaść w objęcia Morza Kaspijskiego. Przejechaliśmy wododział i umowną granicę Europa-Azja. Na Kaukazie innaczej niż w Karpatach pasmo wododziałowe wcale nie jest najwyższe. 

 

 
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *