Odwet i samoobrona
A w Zurychu okazuje się strzelano do modlących się w meczecie. Pięknie. Jak krakalem pojawi się więcej takich jak Breivik. Znam trochę brytyjską „worker class” i zareczam, ze nie wszyscy na Zachodzie chodzą w rurkach. Byle tylko nie nakrecila się spirala odwetow.
Co innego samoobrona. Gdyby jakiś obywatel rozwalił łeb zamachowcy w Berlinie to ofiar mogło być o połowę mniej. Gdyby gwalciciele rodem z Rogu Afryki wiedzieli, ze Szwedki mają ze sobą pistolety, a Szwed nie rozstaje się z fińskim nożem to ilość gwałtów w Szwecji znacząco by spadła. Inna rzecz, ze kurs gender na który skazano autorów zbiorowego gwałtu w Dani kwalifikuje się moim zdaniem pod „tortury i nieludzkie traktowanie”. Zmuszanie pastuchow z polpustyni do słuchania wykładów o urokach bycia grupowo wydymanym czy o transbuczach ( męskie lesby na pograniczu czucia się chlopem ) to jakieś potworne pranie umysłów. NKWD takich tortur nie wymyslalo.
Zobaczmy na minusy takiej „powszechnej samoobrony”. Jeśli do sali koncertowej wpadło by dwóch dzihadystow z karabinami automatycznym, a 30 osób zaczęło by do nich strzelac, to nie wiem czy przy okazji nie postrzellili by 15 przypadkowych osób.
A co z powszechnym dostępem do broni w Polsce ? Jakoś mi przeszła fascynacja Teksasem. W Polsce póki co można zostać na kiermaszu okradzionym z portfela, albo dac się naciągnąć zawodowym „inwalidom”. Nikt jednak, póki co nie rozjezdza ludzi na jarmarku rozpedzona lorka. Ani póki co nie można zarobić ciosu rozgrzaną do białości i pędzący kilkaset kilometrów na godzinę śruba z bomby „craftowej”. Najgrozniejsi terroryści to „krwawy” ONR, zjarana Antifa, kibole, „szwadrony śmierci” Gazety Polskiej i „meczenskie brygady” KOD. Ostatni akt terroryzmu w Polsce mial miejsce 6 lat temu. Notabene terrorysta byl fanatykiem „AntyPiS”.
Co nie oznacza, ze przepisy nie powinny być nieco poluzowane. Państwo traktuje obywateli jakby był nadal 1946 i „utrwalano władze ludowa”. Bron moga miec „zaufani”. PiS nie różni się pod tym względem od PO. Może dlatego, ze to partia starych dziadów. Młode dziady z Razem w ogóle mają wizję, ze Polacy by się zaraz powystrzelali. Jakoś jednak terroryzm to problem „lepszej Europy” nie nasz.
Z kolei Kukizy i okolice mają jakąś cichą fascynacja westernami. Byłem wiele lat temu w Wall Marcie w amerykańskim Dixielandzie. Było tam stoisko z wszelką bronią. Jak sklepik z rowerami czy wedkami. Nie wiem czy chciałbym tak w Polsce. Wizja „pół miliona snajperów w razie W” też jest nieco chybiona. Nie toczy się wojny za pomocą sztucerow i pistoletów. Po za tym wojna to też umiejętności survivalu, sprawność, znajomość podstaw taktyki, maskowania, łączności, szykow bojowych. Nie bedzie „miliona snajperow” w razie W bo zwyczajnie takich „pospolitakow” Rosjanie zasypia salwa „gradow”. I skończy się jak pod Ujsciem i Kiejdanami. Co innego, gdyby PObr i WF miały w szkolach należne im miejsce. To już jednak temat na inną opowieść.