Alternatywa dla rzek


Pisałem w grudniu, ze podoba mi się pomysł rozwoju transportu wodnego – (https://chutornik.pl/2016/12/barki-ciekawsze-niz-klauniada/ .Podtrzymuje, ale mam coraz więcej wątpliwości co do realizacji. Może lepiej poprawić trochę regulacje Odry, a te miliardy zainwestować w kolej?
 
Za to w dorzeczu Wisły zainwestować w mały ruch wodny. Czemu nie .. barki mieszkalne, żaglowe statki, wyprawy wędkarskie. Ledwo co zauważamy jakie piękne mamy rzeki. Nie pokazujemy ich. Na Zachodzie „odbetonuwują” rzeki. U Nas  wójty krasnieją z dumy, gdy dzięki funduszom unijnym zamieniają  górska rzekę w betonowo-kamienny kanał. A potem wielkie zdziwienie, gdy duże rzeki przerywają wały podczas kolejnej „powodzi stulecia„. Muszą przerwać jeśli spływ wody jest przyspieszony. A spływ przyspiesza zamieniane potoków w kanały oraz „kostkowanie” czego się da. Woda się musi gdzieś rozlać. Betonowanie dobre na powódź mała i średnia. Na dużą działa kumulując falę. Przerwanie wałów to z kolei ogromne koszta vide Sandomierz w 2010 czy Wroclaw w 1997. Pamiętacie jak wtedy okazało się, że poldery przeciwpowodziowe okazały się zamieszkałe? Poprawianie przyrody to działanie w sowieckim duchu. Sowieci np. zmeliorowali ogromne połacie bagien na Polesiu. Efekty ekonomiczne? Beznadziejne – https://chutornik.pl/2016/11/o-pozytku-z-nieuzytku/ . Sowieci zalali porohy na Dnieprze, dnieprowe bagna przy ujściu tej rzeki. W ogóle cały środkowy i doly bieg rzeki poprzegradzali zaporami. Efekt? Płytkie rozlewiska zamulają się i zbierają zanieczyszczenia. Zmiana Dniepru-Sławutycza w „pojezierze” nie przynosi zysków, ani patrząc na produkcyję prądu, ani na żeglugę. Po prostu była to dewastacja. Jeszcze większe „ulepszenie” dokonały władze ZSRR w Azji Środkowej. Ogromne, pełne ryb jezioro zamienili w pustynię – https://chutornik.pl/2017/01/karahnjukar-aral-kum-borneo/ 
Nasi „melioranci” nie różnią się w tym względzie niczym od bolszewików. Nawet jeśli oddali gminę w opiekę Matce Boskiej, a w niedzielę siedzą w pierwszej ławce…
 
Może lepiej zainwestować w PKP? Tym bardziej, ze z naszymi  długami chyba nie najlepiej łapać 10 srok  za ogon. Póki co nie mamy nawet elektrowni atomowej jakbyśmy byli jakimś  państwem w Afryce. Dla porównania Armenia ( sic ! ) ma dwie lub trzy.
 
 

P.S.

Przypisek po redakcji. Moja przyjaciółka mieszka w Londynie na łodzi. W UK jest to dość powszechne. Rzeki Anglii jeszcze 40 lat temu będące ściekami dziś są pełne ryb. 

Bajkowy Las nad Wisłokiem. 31.III.2017 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *