Po co nam Obrona Cywilna i WOT ?


 
 
   Lato sprzed 20 lat. Fale burz i ulew doprowadziły do powstania dwóch poteżnych fal powodziowych. Ogółem straty sięgnęły 114 zabitych i 4,5 miliarda $.  Głównie w dorzeczu Odry i w Czechach. Woda tylko w Polsce zalała ponad 6,6 tysięcy km 2. Zniszczyła 45 a uszkodziła 4000 mostów, zniszczyła bądź uszkodziła prawie 14,5 tys km dróg i ok. 2 tys. kilometrów torów. Zalało 9 tysięcy firm i mieszkania 40  tysięcy ludzi. 7 tysięcy straciło dach nad głową. Woda uszkodziła bądź zniszczyła liczne zabytki.
 
 
 
 
 Ponad 6600 km 2 pod wodą …
 
 
 
 
Z kataklizmem walczyły dziesiątki tysięcy strażaków PSP, ZSP i OSP, policjantów, ratowników GOPR i WOPR, policjantów, strażników granicznych, żołnierzy zawodowych jak i ZSW etc. etc.  W akcję masowo włączali się ochotnicy. Taki lub inny kataklizm może się powtórzyć. Co więcej – na pewno się powtórzy : wielka powódź ( taka jak w 1997 i 2010 ) , wielki pożar lasów, ogromna wichura, katastrofalna susza, wielka burza śnieżna, bardzo silne mrozy.  Obrona Cywilna to nie tylko przygotowanie na wypadek wojny,  ale i uderzenia żywiołów. Tak samo wyśmiewane WOT są idealne do tego typu zadań. Czy do zalanego w 2005 Nowego Orleanu wysłano dywizję pancerną ? Nie. A może wysłano tam Delta Force ? Nie. Może na teren miasta wpłynął niszczyciel ? Też nie. Wysłano tam Gwardię Narodową – czyli amerykański odpowiednik Wojsk Obrony Terytorialnej.
 
 
 
 
 
Nowy Orlean po przejściu huraganu Katrina
 
 
 
 
  Podczas powodzi w 1997 wielką rolę odegrały lokalne rozgłośnie radiowe i telewizje. Sieć GSM mimo, że jeszcze słabo rozbudowana byłą przeciążona, telefony stacjonarne często były zniszczone. Stacje radiowe przydawały się ogromnie w koordynowaniu działań ratunkowych. Lokalne stacje radiowe miewają ogromne znaczenie w sytuacjach kryzysowych. Przykładem może być Vukovar – chorwackie miasto oblegane przez 87 dni jesienią 1991 r. Miejscowi radiowcy zostali uznani za bohaterów. Dziś jest internet, ale nic nie zastąpi radia – najlepiej o analogowym sygnale. 
 
 
 
 
 
Wrak serbskiego czołgu – Vukovar,  jesień 1991
 
 
 
 
   Dobrze organizować Obronę Cywilną i Obronę Terytorialną przed konfliktem/kryzysem a nie w trakcie. przykład Ukrainy pokazuje, że jest to bardzo potrzebne. Lepiej uczyć się na cudzych błędach.  I warto nie słuchać głupców. Tych co uważają, że najlepiej w ogóle nie przygotowywać społeczeństwa do żadnych kryzysów, bo „wojny nie będzie”. Nawet jak wojny nie będzie to na pewno kiedyś znów zdarzy się ogromna powódź …. 
 
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *