Putnik – vojevoda Serbów


 

Radomir Putnik urodził się w 1847 r. Jego pasją i  powołaniem były wojna i wojsko. Za młodu brał udział w wojnach Serbii z Turcją (1876 – 78) i Bułgarią (1885). Później zajmował się pracą sztabową oraz wykładaniem strategii i taktyki. Znany był z promowania karier młodych oficerów. Niedawno krytykowałem „degeneralizację” Wojska Polskiego. Z drugiej strony – może Antoni ma rację ? Na co nam 120 czy 150 generałów z czego połowa ma brzuch wieloryba (choć powinni dowodzić w polu w razie W), albo bliskie znajomości z WSI? Na foto wyróżniającym – Radomir Putnik w mundurze galowym. Źródło foto w wpisie – Wikipedia.

 
 
Nieśmiertelną sławę zyskał pod koniec życia. Najpierw poprowadził zwycięsko wojska serbskie do I i II wojny bałkańskiej. W pierwszej koalicja Serbii, Czarnogóry, Grecji i Bułgarii wojowały z Imperium Osmańskim. W drugiej z kolei Turcja, Serbia, Czarnogóra, Grecja i Rumunia zmierzyły się z Bułgarią. Wszystko to działo się między jesienią 1912 a latem 1913. Na foto – bułgarscy żołnierz pochyla się nad ciałem kolegi.
 
 
 
 
 Po zamachu w Sarajewie Europa zaczęła wpadać w wojenną spiralę. Austro – Węgry wysłały władzom w Belgradzie ultimatum. Tak naprawdę wojna była jednak przesądzona. Kierownictwo CK Monarchii nie wiedziało, że zaczynając wojnę podpisuje na Monarchię wyrok śmierci…
 
 
 
Wielka Wojna zaczynała się nad Dunajem. Walki wybuchły 28 lipca 1914.Serbowie zmobilizowali 450 000 wojaków wspieranych przez 40 000 Czarnogórców. Z czego w linii służyło „ratników”  250 000 wspartych przez 122 baterie artylerii i 210 karabinów maszynowych (plus 62 czarnogórksie CKM-y). Serbowie mieli mało nowoczesnej broni np. posiadali  tylko 180 000 nowoczesnych karabinów. Zamówili u Moskali 120 000 kolejnych, ale dostawy płynęły z opóźnieniem. Zapasy pocisków i granatów artyleryjskich został mocno przetrzebione podczas wojen bałkańskich.  Austro – Węgry wysłały przeciw nim 0,5 mln armię wspartą Flotyllą Dunajską. Z czego 378 000 żołnierzy  służyło w linii. Wspierało atak 143 baterie i 490 CKM-ów.  Na foto – Serbowie w marszu. Lato 1914 r.
 
 
 
 
 CK Wojsko zaatakowało od strony Bośni i od strony Węgier na wschód od Dunaju. Vojevoda  (czyli marszałek) Putnik po mistrzowsku  manewrował, doskonale wykorzystywał teren do obrony.  Symbolem nieudolności wojsk Franciszka Józefa była bitwa nad rzeką Kolubarą rozegrana pomiędzy 16 XI a 15 XII 1914. 250 tysięczne wojska Putnika rozgromiły 450 tysięczne wojska CK Monarchii i odbiły Belgrad. Na foto – artykuł w francuskiej prasie o bitwie na górze Cer. Zwycięskiej dla Putnika. 
 
  
 
 
 
Armia Franza Josefa skompromitowała się w tej kampanii. Morale było raczej słabe. W Karpatach faktycznie żołnierze bronili swoich domów. Tutaj,na Bałkanach Polacy, Ukraińcy, Żydzi, Węgrzy, Czesi, Słowacy etc. etc. ginęli za imperialne rojenia. Ta wojna zniszczyła całkiem fajne (do 1914) państwo. Przyniosła jednak niepodległość Polsce więc mimo wszystko in plus. Na zdjęciu żołnierze Franza Josefa w zdobytym Belgradzie.
 
 
 
 
 
Vojevoda Putnik nie brał osobiście udziału w walkach. Pracował w sztabie wypalając legendarnie wielkie ilości papierosów. Papierosy obok kawy, linijki, kolorowych ołówków i map były podstawowym narzędziem pracy vojevody. Nałóg zniszczył jego płuca, ale sprzyjał pracy umysłowej.
 
 
 
 
W październiku 1915 ruszyła kolejna ofensywa. Serbów atakowały siły Austro – Węgierskiej wspierane przez Niemców z jednej strony. Z drugiej ruszyła Bułgaria ze swoją bitną armią. Putnik zarządził odwrót via Kosowo, Czarnogórę i Albanię. 
 
 
 
Marsz przez góry Czarnogóry i Albanii był pokazem serbskiego heroizmu. Deszcze, śniegi, lawiny, ataki albańskich milicji klanowych, głód i choroby dziesiątkowały oddziały serbsko – czarnogórskie i towarzyszących im uchodźców. Całą drogę był niesiony na noszach przez wiernych Serbów dzielny vojevoda.
 
 
W końcu 155 tysięcy ratników i cywilów dotarło na brzeg Adriatyku. Brytyjskie i francuskie okręty ewakuowały ich na wyspę Korfu , a potem do Salonik, gdzie walczyli do 1918. Serbia znalazła się pod okupacją. Trwały walki partyzanckie, straszliwe żniwo zebrał głód i epidemia tyfusu. Trzeba jednak przyznać, że rząd Austro- Węgier był jednak czym innym niż rząd III Rzeszy i większość ofiar cywilnych to po prostu ofiary wojny a nie ludobójstwa. Na foto – serbscy żołnierze czekają na okręty Royal Navy i Marine Nationale 
 
 
 W 1917 wybuchło krwawo stłumione powstanie serbskie. Jesienią 1918 ruszyła  zwycięska  ofensywa Ententy z górskich pozycji pod Salonikami. Pokonała ona Bułgarów i wyzwoliła  Serbię. Sam vojevoda Putnik nie dożył końca wojny – zmarł dokładnie sto lat temu 17. V 1917 r. Na foto – egzekucja powstańców
 
 
 
 
 
Oblicza się, że podczas I wojny światowej zginęło 25 % ludności Serbii w tym 57 % mężczyzn. Sam Putnik zmarł w 1917 we Francji, nie doczekał wyzwolenia swojej  Ojczyzny. Straty przeciwników Serbii w walkach z lat 1914 – 1915 wyniosły ok. 265 tys zabitych, zaginionych i rannych żołnierzy Franza Josefa oraz ok. 50 tys żołnierzy niemieckich i bułgarskich. Na foto – kości i czaszki poległych Serbów.
 
 
 
Polski sztab kalkulował w 1939 na bazie doświadczeń serbskich i rumuńskich z czasów wojny 1914 – 1918. Niestety 17 września wkroczyli Sowieci. Potem zaś, po 22 VI 1941 Armia Czerwona była bardziej potrzebna Wielkiej Brytanii i USA niż Wojsko Polskie.  Jak ocenić postawę naszych sojuszników? To już temat na inny wpis. Na foto – pobojowisko nad Bzurą, IX 1939
 
 
 
 
 
 
Ostatecznie wojny bałkańskie skończył konflikt grecko – turecki będący jakby przedłużeniem I wojny światowej. Trwał do 1922. Nowe wojny przyszły w 1940 i trwały do 1949 kiedy wspierane przez Amerykanów greckie wojska rządowe ostatecznie rozbiły komunistycznych  partyzantów. Hasło „wojny bałkańskie” i „bałkański kocioł” wróciło w latach 90 – tych XX wieku wraz z wojnami w byłej Jugosławii.  Czy Bałkany znów zapłoną? Być może, choć raczej prędzej zapłoną ulice Brukseli, Sztokholmu i Paryża.
Na foto – Sarajewo tuż po zakończeniu oblężenia. Zima 1995/1996
 
 
 
 
 
 

 

 
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *