Wrzesień na Pogórzu
Tak na jutrzejszą rocznicę Odsieczy parę zdjęć z Pogórza 🙂
Wyspy Puszczy Karpackiej. Pogórze w okolicach Czudca.
W Górach Babickich. Takiej nazwy nie znajdziecie na mapach. Fachowo mówi się „Pogórze/Przedgórze Rzeszowskie”. Lubię jednak nazwy, które sam wymyślam. Lub takie, które ładniej brzmią niż te naukowe np. „Góry Dzika” zamiast Pogórze Strzyżowskie i Dynowskie. „Góry Dzika” brzmi ładniej. Na zdjęciu zjazd z górnej części Babicy w stronę Czudca.
Dakowie tu byli 😉
W buszu nad Wisłokiem.
Rzeszów – pomiędzy pofałdowanym Podkarpaciem, a tym płaskim jak stół. Tu zaczyna się Kotlina Sandomierska. Jeden z najbardziej płaskich krain Polski. Wisłok niedaleko za Rzeszowem wpada do Sanu – króla Podkarpackich rzek. Stan wód w ostatnich dekadach poprawił się znacznie, choć w rzeszowskim jeziorze chyba bym się nie wykąpał. Rzeszów jest dziś lokalną metropolią co ma dla regionu i dobre i złe strony. Lubię to miasto, choć czasem widząc jak wysokie mniemanie mają o sobie niektóre „rzeszowskie słoiki” złośliwie mówię, że najwięcej zawdzięcza dwóm komunistom – Józefowi W. Stalinowi i Tadeuszowi Ferencowi.
A tu już Beskid na horyzoncie. Widok z drogi Czarnorzeki-Odrzykoń. W pogodne dni można zobaczyć z tego miejsca większość Beskidu Niskiego.
Lipa Słowiańska
Tygrys
W wąwozie w Górach Babickich.
Miau !!!








