Skazani na anarchię ?


Kontynuując  wątek z porannego wpisu  – w Kijowie jak pewnie słyszeliście odbywa się mini – majdan pod budynkiem parlamentu. Mini bo ludność Ukrainy  ma serdecznie dość majdanowania. Raczej myśli jak tu wyjechać.  Zresztą widzicie to i słyszycie na uulicach polskich miast. Postulaty ? Ważniejsze chyba kto protesty organizuje.

 

Kordon policji i Gwardii Narodowej. 
 
 
 
 
I załoga „Siczy”
 

Watażkowie ?

   A więc mamy tu Ruch Nowych Sił Saakasziwliego. „Misza” jest oficjalnie bezpaństwowcem, który nilegalnie i siłowo wrócił niedawno na teren Ukrainy. Władze jego kraju ścigają go listem gończym. W Polsce jego postać jest mocno zmitologizowana. W praktyce to postać wieloznaczna.
  Mamy „Swobodę” partię nacjonalistyczną, destruktywną i skorupowaną. Do tego programowo antypolską, o profilu destrukcyjnego dla Ukrainy nacjonalizmu etniczno-językowego i w końcu mającą niejasną przeszłość z KGB w tle.
  Mamy też Korpus Narodowy. Przedłużenie polityczne pułku Azow. Cokolwiek by o nich powiedzieć to w cywilzowanych państwach nie ma miejsca na partie polityczne z własnym pułkiem szturmowym ( a właściwie co najmniej brygadą ). Sam Andrij „Biały wódz” Biłecki  ataman ( trudno w tym przypadku nazwać go innaczej ) tej partii ma stopień pułkownika specnazu Gwardii Narodowej.  KN/Azow to właściwie państwo w państwie jak dawna Sicz. Poniżej trochę szerzej o nich :

https://chutornik.pl/2016/11/jak-to-jest-z-tymi-banderowcami/

a tu oficjalny kanał pułku na Youtube :

https://www.youtube.com/channel/UCewl92lzIMDO8QiAYOQ2d8w

 

  Jest też Samopomoc Andrija Sadowego. Sam Sadowy jest merem Lwowa. Mimo głośnych antykorupcyjnych deklaracji jest nazywany „małym carem”. Wbrew mitom o „europejskości” zachodnia Ukraina jest tak samo skorumpowana jak całą reszta kraju. „Samopomoc” jest powiązana z batalionem „Donbas”. Miałą swój duży udział w zimowej „blokadzie krwawego węgla”, która de facto służyła Rosji. O blokadzie szezej tutaj :

https://chutornik.pl/2017/02/dobre-i-ze-wiesci-dla-ukrainy/

 

Pojawił się też Mustafa Najem. Afgańczyk mieszkający na Ukrainie, człowiek który był detonatorem rewolucji w listopadzie 2013 r. Postać równie podjerzana jak cała „Rewolucja Godności”. Szerzej o tym tutaj :

https://chutornik.pl/2017/06/tajna-wojna-z-miedzymorze/

https://chutornik.pl/2017/02/wildstein-zbyt-adnie-pisa/

Próba nerwów ?

Wśród samych majdanowców ( stałej załogi ) przeważają umundurowani członkowie/weterani batalionów ochotniczych w wieku mniej więcej 20 – 60 lat. Nie widać było żadnych studentów czy hipsterów. Buźki Kozaków są wąsate i ogorzołe. Wyglądają jak postacie z obrazu Riepina  „Zaporożcy  piszący  list do sułtana tureckiego”. Trzeba przy tym wiedzieć, że polscy nardowcy w dziedzinie militarnej to całkowici amatorzy w porównaniu z tutejszymi. „Azow”, „Dnipro -1” , „Donbas”, „Ajdar” czy „Ukraiński Korpus Ochotniczy”  to tysiące zaprawionych w bojach weteranów. Partie nacjonalistyczne na Ukrainie może nie uzsykują zbyt dużo głosów w wyborach, ale mają potężne paramilitarne struktury. Oficjalnie wchodzące w skład  sił MON i MSW. Faktycznie jednak potencjalnie są zdolne przejąć władzę archaiczną metodą. Czyli drogą zbrojną.
Poroszenko najwidoczniej  się boi , że skończy jak hetman Skoropadski 99 lat temu, albo jak nieszczęsny Janukowycz przed trzema laty. Dlatego może kilkuset demonstrantów pilnuje co najmniej batalion Gwardii Narodowej i mnóstwo policjantów. Sami demonstranci mają słuszne intuicje i pragnienia. Zapewne większa część uczestników wierzy w konieczność protestu. Prawda jest jednak smutna – z taka starszyzną Kozacy wiele nie wskurają. Nie ma wykształconych elit, a młodzi masowo wyjeżdżają do Polski, Niemiec czy innych krajów. Tysiące najlepszych patriotów zginęło, zostało okaleczonych lub zdziczało podczas walk na wschodzie. Kraj się wyludnia. I najgorliwsze wiecowanie tego nie zmieni.

 

Putin morduje, Poroszenko grabi a Merkel to wszystko „kryszuje” czyli daje mafiną zgodę i opiekę – plakacik na jednym z namiotów.

 

P.S.

Szaloną popularność zdobyło zdjęcie niejakiego Archera , który powiewa polską flagą nad zdobytą Ar-Rakką, stolicą tzw. Państwa Islamskiego. Można się jednak zastanowić czy w ogóle ten partyzancki oddział istnieje ? Wpisy na fejsbuku i fotografie to żaden dowód. Może istnieje, a może  Archer jest mitomanem, który w dodatku zarabia na swoich gawędach. Po drugie oddział ochotniczy pod polską flagą walczy bez zgody parlamentu, MON, rządu i prezydenta. To nie ważne czy walka słuszna czy nie. Ważne , że zgody nie było. Takie działania pod polską flagą są więc nielegalne.  Chyba, że istnieje przyzwolenie nieoficjalne. Być może tak właśnie było. Tego nie wiemy. W każdym razie lepiej być ostrożnym w gloryfikowaniu Archera i jego oddziału. Jeśli w ogóle istnieje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *