Podróże w poczekalni


Z dedykacją dla Narodowego Funduszu Zdrowia. Dzięki długiej kolejce mogły powstać te  wytwory kultury materialnej, które ubogacają skarbnicę Narodu i Ludzkości 🙂

Podróż zawsze zaczyna się od oglądania map. A kot uczony to postać z początku „Rusłana i Ludmiły” Puszkina.

 

To ruszamy na koniec świata – Kamczatka. Widok na dymiącą sopkę. Zawsze mnie ciekawił ten koniec Moskovii. Ostatnie granice Eurazji. Pogranicze Rosji z Chinami, Koreą, Japonią i USA.

 

A to już gdzieś w Ameryce Południowej.

 

 

I na Podkarpaciu.

 

Stepy u podnóża „Niebiańskich Gór”.

 

W tundrze.

 

I gdzieś na północnych wodach.

 

A to już rysunek z pamięci. Poranek przed wyjściem na najwyższy szczyt Karpat Wschodnich. Zdjęć niestety nie mam bo pendrive z fotkami został ukradziony 🙂

 

A jak powstały te arcydzieła? Nie wziąłem ze sobą tego plastykowego pudełka, w którym jest  niemal cała wiedza ludzkości a używa się go głównie do oglądania śmiesznych kotów, gołych bab i głupich filmików. Nie ma fona i od razu człowiek robi się kreatywny jak dziecko.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *