Nie narzekajcie!
W „Tygodniku Powszechnym” piszo „(…) największą biała plamą jest brak świadomości istnienia oporu lewicowego (…)”. Chodzi oczywiście o dzisiejsze święto. No cóż… prawda jest taka, że narracja środowisk bliskich „TP” przez lata brzmiała tak „W latach 1944-1956 był okres wielkich błędów i wypaczeń, później był okres mniejszych błędów i wypaczeń a w 1989 Ludzie Honoru dogadali się ku podziwowi Świata. Teraz Polska jest krajem kwitnącym dzięki tym dojrzałym decyzjom”. Latami partyzantka antykomunistyczna był to temat o którym, parafrazując Mackiewicza, „nie warto w mediach mówić”. No cóż… lewica i liberałowie nadal lekcji nie odrobiła lekcji roku 2015. I nic nie zapowiada, że odrobi… Trochę ponarzekają na „zawłaszczanie historii” po czym wrócą do swojego tradycyjnego stosunku do Polaczków. Czyli „heheszki z Cebulaków” pomieszane ze strachem przed „ONR i faszystami Kaczyńskiego”. No trochę szkoda, ale jakoś z tym musimy żyć 😉
P.S.
Na stronie TV Republiki Denis „Rozrabiaka” Urubko jeszcze parę tygodni temu był jednym z „polskich herosów, którzy zadziwili cały świat”. Dziś jest „Rosjaninem” z którym „Polacy nie wytrzymują”. Naprawdę takie cilckbaity to ostateczny upadek dziennikarskiego rzemiosła. Padałem ze śmiechu, gdy zobaczyłem tą ewolucję Urubki od „husarza XXI wieku” po człowieka, który „chciał chytrze zdobyć K2 dla Putina” (to akurat z komentarzy tzw. internautów).