O wolności
Jutro o 8 rano jadę na wycieczkę, czy może bardziej delegację, do Bardejowa. Wystawę będziemy wieszać w tamtejszym domu kultury. Jakoś tak, przy tej okazji (wszak jadę na Górne Węgry), przypomniała mi się postać księcia Ferenca Rakoczego. Był wodzem największego powstania Węgrów przeciw Habsburgom (1703-1711). W przeciwieństwie jednak do szowinisty Kossutha potrafił porwać pod swoje sztandary ludzi nie tylko różnych stanów, ale i wyznań i języków. Podczas węgierskiego powstaniu 1848-1849 przeciwko Madziarom zgodnie walczyli Rumuni, Słowacy, Chorwaci i Serbowie. Miała na to oczywiście wpływ polityka Wiednia. Jednak Węgrzy widocznie zaleźli za skórę ludom, które zamieszkiwały Kraje Korony Św. Stefana (czyli dzisiejsze Węgry, Siedmiogród, Słowację i Chorwację). Szowinizm nie popłaca. Nacjonalizm jest przekleństwem naszej części świata i nie tylko.Tylko powolne dążenie do integracji ziem pomiędzy Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem jest szansą dla naszych narodów.

Niepodległość… Imperium ze stolicą w Wiedniu, kiedyś brutalne i drapieżne, było zupełnie innym imperium w 1914. Czy nie lepiej było dla Nas gdyby w 1918 Polska odrodziła się jako cześć tego państwa o takim samym statusie prawno-administracyjnym jak Austria i Węgry? Być może. Na pewno lepiej czasem mieć mniej suwerenności a więcej bezpieczeństwa. Inna rzecz dbanie o interes narodowy. Tusk nie musiał zamykać stoczni, ale zrobił to za stołek w Brukseli…Nowa władza czasem jednak wdaje się w niepotrzebne awantury. Lepiej ciszej. Pisowcy i tak macie poparcie bo z taką opozycją to ludzie zagłosują na was z braku czegoś lepszego!
Na obrazku książę Rakoczy wśród kuruców czyli powstańców antyhabsburskich. Na drugim obrazku wschodnia Słowacja – fotka z wiosny 2016. Cicho tam, mało turystów. A do tego dzikie góry, cenne zabytki, ciepłe źródła i ciepłe jeziora, dobre piwo i wino oraz malowniczy Cyganie 😉
P.S.
To w ogóle ciekawa epoka była 😉 https://chutornik.pl/2016/05/niedzwiedz-i-kro/