Jeszcze o Ojczyźnie


Ojczyzna to serce. Mówią, że można być Obywatelem Świata. Moim zdaniem jest to możliwe, ale niezmiernie rzadkie . Większość Obywateli Świata to nie tyle ludzie obejmujący sercem wszystkie lądy i całą ludzkość, co ludzie niezdolni do sentymentów. Brak sentymentów to zaś ciężka choroba duszy. Większość ludzi nie potrafi jednakowo kochać całej Ziemi od Alaski po Dżakarte. Tak samo jak niewielu jest prawdziwych Don Juanów De Marco, którzy potrafia kochać wszystkie kobiety. Jak jednak zawrzeć granice Ojczyzny? Co jest Ojczyzną? Gdzie jej granice?

Ja Swoją dzielę na kręgi. W samym centrum jest bez wątpienia Podkarpacie. Polska mojego dzieciństwa. Wartość Ojczyzny tak naprawdę poczułem daleko w Anglii. Pamiętam poranek, pierwszego dnia po powrocie z pierwszego wyjazdu. Skacowany patrzyłem na architektoniczny chaos rzeszowskiej Baranówki. I poczułem, że wróciłem do Domu. Nie jest to łatwa miłość, ta miłość do Podkarpacia. Czasem go szczerze nienawidzę. Miłości prawdziwych się jednak nie wybiera. 

Ta Polska z dzieciństwa rozszerza się na Polskę Wielką. Dawne ziemie Rzeczpospoliej. Nie przemawia prze ze mnie nacjonalizm, bo polskiego nacjonalizmu w jego obecnej topornej wersji nie znoszę. To raczej miłość do godła z Orłem Białym, Pogonią i Michałem Archaniołem i wszystkiego co ono oznacza. Najbliższe memu sercu są oczywiście Kraków i Kijów. Miasta Rzeczpospolitej w których mieszkałem. Jest tu jednak miejsce na miejsca w których bywałem (Warszawa, Ryga czy Werchowyna) jak i tych w których nigdy nie byłem (Wolin, Nieśwież czy Bobrujsk).  Ojczyzną moją jest też pasmo Karpat. Od Bratysławy po Żelazną Bramę.  Moje góry, moje legendy i moje widoki z czasów dzieciństwa zapamietane jak fotografie w głowie. Trudno mi patrzeć na Karpaty inaczej jak na Mój Kraj, Patrzę na nie tak jak Mickiewicz patrzył  na Litwę.

W pewnym sensie Ojczyzną stał się też Półwysep Kornwalijski w Wielkiej Brytanii. Spędziłem tam tyle czasu, aż stał się na swój sposób swojski. Szczególnie po wizycie w Polskiej Kwaterze Wojskowej na Starym Cmentarzu w Exeter jesienią 2016 r. „(…) Czy widzisz ten rząd białych krzyży? / Tam Polak z honorem brał ślub! (…) Ta Ziemia do Polski należy / Choć Polska daleko jest stąd(…)”

To moja Ojczyzna a twoja Czytelniku/Czytelniczko? Popatrz w swoje serce. Tam znajdziesz mapę.

P.S.

 Do  stworzenia tego wpisu „zachęcił” mnie burmistrz Jerey City i jego plany zburzenia Pomnika Katyńskiego. Może i zburzą, bo nie raz burzono. Jak jednak pisał Mickiewicz      „(…) Płomień rozgryzie malowane dzieje / Skarby mieczowi spustoszą złodzieje / Pień ujdzie cało, tłum ludzi obiega(…)”

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *