show must go one – robota w szołbiznesie wcale nie jest lekka, ale za to ciekawa.
Jakby co – balony startują.
Czech jak zwykle otworzył podwoje swego psychodelicznego królestwa.
Od zaplecza nie jest tak kolorowo, ale też wesoło.
Woda (z zbiorników dociażających)
i ogień (z palników balonów)
Tynty
„Zapraszamy na oscypka.”
A to ja po powrocie z showgroundu
Jak ten kot porwany przez UFO…
A tak było w poprzednich latach:
https://chutornik.pl/2016/05/balony-nad-malinowa/
https://chutornik.pl/2016/05/festynu-dzien-ostatni/
https://chutornik.pl/2017/05/balony-festyn-ludowy/