Res Publica
Coś tam jednak do mnie dochodzi z dalekich stron. Wieści ze świata, w tym z Polski. W Warszawie podbno majdanują (lub też starają się majdanować) opozycjoniści. Na barykadach z kawiarnianych stołów i tęczowych głazów stoją ramię w ramię kodeusze, obwatele SB, hispterzy, razemioki, feminstki i bojownicy LBTQWERTY oraz stare komuchy. Nie pierwsze to powstanie w Warszawie po 2015 roku vide: https://www.youtube.com/watch?v=mIpiG11NSBg
Pretekstem do zadym tego lata jest podobno wysłanie pani na G na emerturę. PiS miał, jak gadają, jakieś kruczki zastosować, dzieki czemu pani Gersdorf (czy jakoś tak) musi iść uprawiać pomidory na działce zamiast sędziować i bronić Państwa Prawa. Tylko jakież to Państwo Prawa było? Afera FOZZ, Art-B, afera paliwowa, afera informatyczna, Amber Gold, „reprywatyzacja”, afera hazardowa, afera stoczniowa, karuzele vatowskie, akcja „widelec” i tak dalej, i tak dalej. Hipsterzy drą się, że nie można odebrać ludowi „trójpodziału władzy – podstawy demokracji”. Widać nie wiedzą dokładnie czym on tak naprawdę jest – https://www.tvp.info/33219163/prof-jacek-bartyzel-trojpodzial-wladzy-nie-ma-nic-wspolnego-z-demokracja Tego wszystkiego nie rozumieją Ci którzy stoją na barykadach. Ci, którzy nimi kierują wiedzą jednak dobrze. Wiedzą też, że żadne majdany nie wyjdą ponieważ po stronie buntu nie staną masy. Wiedzą, że kibolstwo wszystkich klubów w Polsce jest przeciw nim. Przeciw nim jest 95% chłopaków zdolnych do rzucania koktejli mołotowa i regularnych bitew z prewencją. Mogą jednak zaszkodzić wizerunkowi Polski. Nie zdziwił bym się, gdyby Abwehra maczała palce w tych akcjach. Rzecz wiadoma im, tzw. opozycji (poza Kukizowcami) termin Res Publica jest całkowicie obcy. Dla nich Rzeczpospolita to kawał czerwonego sukna z którego każdy musi wyrwać sobie kawałek dla siebie póki jest taka możliwość.
P.S.
„Razem” wydaje się być uczciwe w tym co robi. W swojej walce z PiS. Jednak nie należy tej partii traktować poważnie. A szkoda – https://chutornik.pl/2017/08/ploretarycka-reka/