Smoleńsk …
Droga ze Smoleńska… To mnie ostatnio nurtuje. W drugiej połowie sierpnia 1812 po krwawych walkach Wielka Armia zdobyła Smoleńsk (a raczej to co z niego pozostało). Gdyby wtedy Napoleon posłuchał Księcia Józefa i zamiast na Moskwę ruszył na Kijów? Umocnił się na linii Dniepru? Przyszykował do kolejnego skoku w wschodnie przestrzenie? Bezsensowne gdybanie? Poznawanie historii bez myślenia o alternatywach jest bez sensu. Zawsze warto o tym pamiętać.
Na obrazie – Napoleon i Poniatowski, a w tle płonący Smoleńsk.