Kozłowska w Reichu
Dementuje info o aresztowaniu Kozłowskiej na Ukrainie. Tak się kończy powtarzanie plotek rozgłaszanych przez zagorzałych czytelników GazPol-a. Zresztą sami widzicie, gdzie się dziewczę odnalazło. Kozłowska jak i jej mężunio mają ewidentnie powiązania z Abwehrą. Teraz nikt już chyba nie ma wątpliwości. No może oprócz tych, którzy nie wierzą, że „organizacje pozarządowe” są faktycznie „niezależne”. Mają też zapewne powiązania z rosyjskim służbami. Bo dwa czarne orły współpracują jak dawniej. Mimo „sankcji”.
Połączcie fakty. W Wilnie w listopadzie 2013 roku Merkel dosłownie pchała nieszczęsnego złodziejaszka Janukowycza w ręce Putina. Nieco później Fundacja Adenauera (związana z CDU) daje pieniądze na „pokojowe protesty”. Euromajdan to z jednej strony, owszem autentyczny, bohaterski zryw ukraińskiego narodu. Powstanie obywateli Ukrainy przeciwko bezprawiu, upodleniu i braku suwerenności. Z drugiej strony był to (patrząc na poszlaki) perfekcyjnie zrealizowany zamach stanu i wstęp do rosyjskiej inwazji. Gdzież jest Ukraina po Majdanie? Czy zrealizowano projekt gazociągu „Biały Potok”? Czy zaczęto eksploatację pól gazowych w Galicji? Czy Ukraina planuje eksploatować klatraty metanu z azowskiego i czarnomorskiego szelfu? Czy robi użytek ze swych sławnych kawern? Czy znikła korupcja, rejderstwo i inne plagi? Oczywiście, że nie. Za to straciła jakieś 10% terytorium i tysiące najlepszych patriotów. Ma 1,5 miliona wewnętrznych uchodźców, miliony emigrantów, skokowy wzrost cen. Oraz zablokowanie drogi do UE i NATO na sto lat. I coraz gorsze relacje Polską, Węgrami a zdaje się z Bułgarią i Rumunią też. Naprawdę… szapebła Rosjanie. Rozwalić Ukrainę za pomocą rewolucji której bojownicy machali chorągwiami narodowymi, unijnymi i banderowskimi to naprawdę majstersztyk. I jeszcze sprawić, że świat uwierzył, że Berkutowi wydaje rozkazy „krwawy tyran” a nie generałowie GRU i FSB, kwaterujący w Kijowie. To prawie jak zabić bezkarnie 11 natowskich generałów i pozostać bezkarnym. Choć to też im się udało. Naprawdę szanuje służby Moskovii. Tylko wiem, że to nie tylko Ukraina, ale i Polska przegrała tą partię. Niestety.
A kto pomagał Rosji rozwalać Ukrainę? Miejscowe agentura. Oczywiście. I w Prawym Sektorze i w Berkucie. Mafiosi z gangów konkurencyjnych dla „Rodziny” Janukowycz. Owszem. Ale była też pomoc z Zachodu. Obok użytecznych frajerów takich jak Tomasz S. i jego gazeta, rewolucję na Ukrainie rozkręcały profesjonalne mąciwody finansowane przez Sorosa i Niemców. Wcześniej był „reset z Rosją”. Niemcy i administracja Obamy i Clinton obłaskawiali Rosję. Pamiętacie sierpień 2008 r. i bezkarność rosyjskiej inwazji na Gruzję? A później wiosnę 2010 r. i „pojednanie” z Moskwą? Rura na Bałtyku (i to druga) w budowie. Znów chcą zacisnąć nam na szyi pętle. My zaś musimy się bronić. Warto, naprawdę warto sprawdzić czym tak naprawdę zajmował się i skąd pieniądze brał „Otwarty Dialog”. Bo to, że wysyłał kamizelki kuloodporne dla ukraińskich żołnierzy i konserwy dla cywilów z Donbasu nie oznacza jeszcze, że są wrogami Moskowii. Nie raz w historii „najwięksi wrogowie Rosji” okazywali się jej agentami.
P.S.
Ciekawie o Smoleńsku. Coraz bardziej lubię tego „Mauera”: https://www.youtube.com/watch?v=mJ3_1mzGods&t=2s