Pikelhauba wśród kwiatów


Konferencja ma się ku końcowi. Czy było ciekawie? Wycieczki ciekawe i do tego na koszt niemiecki. Jednak niemiecka soft-power na mnie jakoś nie działa. Było komfortowo, miło i jakoś nieszczerze. Zanotowałem  jednak kilka bardzo ciekawych obserwacji.

Łatwe wzruszenia i konkretne sumy

Jednymi z gośćmi byli emerytowani nauczyciele z Niemiec. Sympatyczne małżeństwo. Wspominali walkę rewolucyjną roku 1968, rewolucję seksualną (nie dziwię się, sam miło wspominam jej polską wersję), koncerty Roling Stonsów i manifestacje przeciwko wojnie w Wietnamie. Pani niemal płakała, gdy opowiadała o swoim ojcu (czy wuju),  który zginął gdzieś na wschodnim froncie.  Przepraszała za 1939. Wszystko super fajnie. Łzy i westchnienia to jednak tylko łatwe wzruszenia. Najważniejsze jest to co siedzi w człowieku najgłębiej. Pewnego wieczoru, podczas spożywania piwa nasz polski organizator zapytał  ją czy wie, że 40% społeczeństwa w Polsce chce odszkodowań za II wojnę światową. I wtedy nasza nauczycielka objawiła prawdziwie teutońskie ducha. Jakie odszkodowania? A wypędzeni Niemcy? Wypędzenia to jedna z największych zbrodni przeciw ludzkości w XX wieku. Mąż tylko z zrozumieniem kiwał głową. Hmmm… skoro ten temat tak Niemców boli to rząd powinien tym bardziej grać tą kartą. Będziecie nas straszyć swoimi prawnikami to my postraszymy swoimi. Same straty materialne to jak oszacowali uczeni ok. 850 000 000 000 $. Sporo… A co do wypędzeń. To naturalne, że dla Niemców Wrocław jest tym samym co dla Nas Lwów. Zupełnie normalne, że mają sentyment do Karkonoszy taki sam jak My do Czarnohory. Nic nie ma złego w tym, że traktują Górę Świętej Anny jak my klasztor w Podkamieniu. Tylko tak naprawdę sami się wypędzili z takich regionów jak Dolny Śląsk. Sami sprowadzili tutaj azjatycką nawałnicę. Niemcy mogą powiedzieć, że mimo wszystko większość ich rodaków została wysiedlona już po przejściu frontu przez polskie władze. Tylko jak sobie wyobrażają alternatywę? Na Śląsk, Pomorze Zachodnie czy Mazury płynęły ludzkie masy. Polacy z spustoszonej wojną Polski Centralnej. Polacy wygnani z Kresów. Przybywali na ziemię spustoszoną przez walki, potem przez oddziały sowieckie palące i grabiące „Germanię”. Infrastruktura przemysłowa i transportowa, która przetrwała przemarsz była systematycznie wywożona do ZSRR. Na tych zgliszczach polscy osiedleńcy mieli mieszkać obok Niemców. A były to czasy kiedy „Niemiec” pisano z małej litery. Nie, nie było to możliwe po tym wszystkim co Niemcy zrobili w Warzyckim Lesie, w zamojskiej Rotundzie, w Lasach Piaśnickich. W Warszawie i Ponarach.  W Oświęcimiu i na Majdanku. Decyzję o wysiedleniu podjęto w Poczdamie. Była jedyną możliwą. Wybaczcie Niemcy,  rozumieć można wasz sentyment, ale sami jesteście sobie winni.

Jaka wojna?

Druga anegdota wiele mówi o tym jaki stosunek mają obywatele RFN-u do Ukrainy. Było takie zadanie – opowiedzieć historię swojej rodziny. Były z nami dwie dziewczynki z Ukrainy. Ukrainki z częściowo polskimi korzeniami. Dla nich ta konferencja to wielkie przeżycie. Dotknięcie EUROPY. Po sali krąży mikrofon. Bierze ją w łapkę studenteczka ze Lwowa. Opowiada, opowiada na końcu dodaje –  aha w 2015 mojego brata wzięli na wojnę. Wśród Niemców, i młodych i starych, konsternacja. 2015? Może chodzi o brata jakiejś prababci w 1945, albo 1915? Niezręczną ciszę przerwał prowadzący mówiąc, że chodzi o wojnę z Rosją na wschodzie Ukrainy. No, Germańce paniali. Germanofilia jest narodową chorobą Ukraińców. Niestety jest to miłość chorobliwa właśnie. Zawsze jednostronna. Niemcy mogą co najwyżej wykupić ich fabryki i czarnoziemy za czapkę gruszek. Ewentualnie dać pracę w swoich fabrykach i na swoich farmach. 

Wszędzie prawicowy populizm

Był też pan Związkowiec. Sympatyczny chłop, ważna szycha związkowa. Pracował w jednym z niemieckich koncernów motoryzacyjnych. Sympatyczny był, ale jak zaczął mówić o antysemityzmie i prawicowym populizmie „przedwojennego” Maksymiliana Kolbe to już nawet ja nie zdzierżyłem. Powiedziałem, że była taka polska pisarka Zofia Kossak-Szczucka. Niewątpliwa antysemitka, która za pomoc Żydom trafiła właśnie tutaj do obozu w Auschwitz. Zamilkł, chyba zrozumiał o co mi chodziło bez dodatkowego wyjaśnienia.

Ze szkoły Michnika

Jacy byli Polscy uczestnicy? Większość to ciche i sympatyczne panie ze szkół i samorządów. Ton nadawała  „elita”  ze szkoły „Gazety Wyborczej” i „Tygodnika Powszechnego”. Tzn jeden z tłumaczy i Pani Hrabina. Pan Tłumacz bywał irytujący, szczególnie gdy mówił o Muzeum Śląskim. Jego zdaniem to w ogóle za dużo w nim historii a za mało „techniki i życia śląskiego”. Oczywiście muzea techniki są dość liczne na Górnym Śląsku, a my byliśmy w muzeum historycznym. Dla takich ludzi jak Pan Tłumacz nawet maksymalnie wyważona ekspozycja jest „nacjonalistyczna”. Dopiero, gdy z wieży górniczej nad Muzeum zleci w dół biało-czerwona flaga a zacznie powiewać flaga Ruchu Autonomii Śląska, dopiero wtedy będzie OK? Chciałem zapytać, ale stwierdziłem, że z KODerami jeszcze nikt się nie nagadał. Nie ma sensu zaczynać dyskusji, która szybko zamieni się w emocjonalną awanturę.   Pan Tłumacz bywał irytujący ze swoim kompleksem niższości wobec „Reichu”, ale przynajmniej był autentycznym inteligentem. Konferencją rządziła Żona Ważnego Dziennikarza. ŻWD ciagle podkreślała, że jest z Warszawy. I to do tego z dobrej dzielnicy, a nie żadnej tam Pragi czy Ochoty. Znała się na wszystkim. Potrafiła się kłócić z przewodniczką (historykiem sztuki!) o to z jakiego drewna zbudowano zabytkową szafę. Do kierowców zwracała się jak do stangretów. Ciągle paplała i pokazywała , że wie najlepiej. Mimo wieku nadal była dość atrakcyjna, ale i tak nie wiem jak jej mąż wytrzymuje z taką straszną i do tego głupią babą. A może po prostu bzyka stażystki?

Cóż… pojednanie pojednaniem. A My róbmy swoje. Na przykład ostatnio odkupiono kolejkę linową na Kasprowy. I bardzo dobrze. Zabawa polegająca na tym, że my jesteśmy brzydką panną bez posagu a Niemcy są bogatym bauerem w 2015 się skończyła. Nie musimy być wrogami, ale czasem będziemy konkurować. Tylko czasem PiS mógłby tą konkurencję uprawiać nieco ciszej. Nie bębniąc, na użytek wewnętrznej propagandy, jak to walczy o polski interes narodowy. Mnie interesują efekty. 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *