Słowo na niedzielę – sen o Warszawie


–Wiesz dla mnie Warszawa… ci wszyscy salonowcy, hipsterzy, korpoludzie z różnych Mordorów, to jest coś zupełnie obcego. Jak inna planeta, z która mnie nic nie łączy. Jak jakiś egzotyczny, daleki kraj.

–O nie! Warszawa jest bardzo polska.

Jest, jest, i bardzo tę Warszawę lubię. Warszawę stolicę Rzeczpospolitej. Warszawę powstańczą, rewolucyjną, katoliką. Warszawę miasto Wschodu i Warszawę miasto Zachodu. Warszawę z powieści Prusa i z serialu „Blok Ekipa”. Warszawę bardzo polską. A jeśli mam wypić jej zdrowie to wypię za to by nie była Lemingradem tylko Stolicą. Nie strzygą wypijącą siły z Polski, a Mazowsza szczególnie,a sercem które przepompowuje krew. „Bijące Serce Ojczyzny” jak ją określono w radiowej audcyji wyemitowanej latem 1944 roku. Za Warszawę!

Warszawa, Plac Zbawiciela – Kijów, Lipowy Zaułek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *