Jak wygrywają ekstremiści
Dzieci chaosu
Zastanawiacie się jak to możliwe, że na Wołyniu sąsiedzi zaczęli mordować sąsiadów z którymi do tej pory żyli w zgodzie? Jak władzę nad wołyńską i wschodniogalicyjską prowincją zdobyli banderowcy?Nie było to żadne novum. Schemat tryumfu ekstremistów jest zawsze taki sam. Wyrastają z chaosu, z bezprawia, z wojny. Tak wyrośli bolszewicy zdobywając jesienią 1917 roku władzę w Moskwie i Petrersburgu. Tak powstało w 1941 roku upiorne tzw. Niezależne Państwo Chorwackie. Z przykładów bliższych naszym czasom. Kambodża nie stała by się potworną Kampuczą, gdyby nie wojna w Wietnamie. Talibowie nie zdobyli by Kabulu, gdyby nie chaos jaki nastał po odejściu sowieckich okupantów. Tak zwane Państwo Islamskie żywiło się z jednej strony wojną domową w Syrii, a z drugiej słabością „Nowego Iraku”.
Gdy znikło normalne państwo
Tak było też i na Zachodniej Ukrainie, albo jak kto woli na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Do 1939 roku polskie służby dość skutecznie trzymały ukraińskich terrorystów w ryzach. Gdy polskie państwo się załamało pod ciosami z północy, zachodu, południa i wschodu nastały lepsze czasy dla ukraińskich ekstremistów. Co prawda NKWD wywiozła wielu z nich na Kołymę i do innych pięknych zakątków ZSRR, ale wielu przetrwało. Po prostu mieli doświadczenie w konspirowaniu i ukrywaniu się. Natomiast umiarkowane siły ukraińskie skupione wokół partii UNDO zostały „wyczyszczone”. Potem przyszli Niemcy. Doszli , aż pod Moskwę i zaczęli się cofać. Front zabierał coraz więcej sił niemieckich. Toteż coraz chętniej zaczęli używać do zadań tyłowych „askarysów” tj. sił policyjno-wojskowych złożonych z sowieckich jeńców i miejscowych ochotników. Na Wołyniu większość takich policjantów była formalnie podporządkowana III Rzeszy, nieformalnie zaś banderowskiej frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Wczesną wiosną 1943 roku na rozkaz OUN-B masowo zdezerterowali. Ci dezerterzy rozpoczęli antyniemieckie powstanie i jednocześnie „likwidację elementu polskiego”. Większość z nich brała wcześniej udział w wybijaniu wołyńskich Żydów, więc zabijanie szło im łatwo. Podobnie jak w Rwandzie 51 lat później wciągnęli do swych zbrodni masy uzbrojonych w narzędzia rolnicze chłopów. Schemat był w obu przypadkach ten sam. Z jednej strony nagrodą dla uczestników masakr był majątek i ziemia ofiar. Z drugiej karą za pomaganie Polakom/Tutsi czy nawet niechęć do palenia, gwałcenia i mordowania była/mogła być śmierć. Partyzantów ukraińskich z innych frakcji po części wybito, po części siłą wcielono w szeregi banderowskiej UPA. I spróbowałby, który odmówić udziału w rzezi…
Po co?
Pozostaje pytanie „jaką korzyść miała Ukraina z tej rzezi?„. Ano żaden bo ekstremiści mają to do siebie, że są szaleńcami lub agentami lub kompletnymi cynikami, którym cynizm przysłania racjonalne myślenie. Tak było jest i będzie. Zawsze tam, gdzie będzie wojna, chaos i rozkład normalnego życia tam będą pojawiać się tacy wariaci jak Lenin, Pol Pot, mułła Omar czy Pavelić. Będą się pojawiać i wciągać normalnych, spokojnych ludzi do swych zbrodni.
Na fotce – żołnierze chorwackiego Czarnego Legionu w Sarajewie. Warto zauważyć, że „cywilizacja łacińska” nie ochroniła Chorwatów przed zhańbieniem się potwornymi zbrodniami. Na odwrót Ustasze bardzo mocno odwoływali się do „łacińskości”.