Sezon na mandarynki
„Mandarynki” to gruzińsko-estońskie (sic!) arcydzieło kina. To film antywojenny, ale daleki bardzo od naiwnego i zniewieściałego pacyfizmu. Film jak najbardziej „polityczny”, ale ta „polityczność” jest bardzo subtelna. Subtelna bo to przede wszystkim film o ludziach, a dopiero potem o wojnie. Film to wojenny, a kameralny jak przedstawienie w teatrze. Te wszystkie sprzeczności syntetyzują się w harmonijną całość Do tego dochodzi wspaniała gra aktorska (jaka jest przeszłość Iva? Jakie będą późniejsze losy bohaterów z przedostatniej sceny?) , cudowne zdjęcia i fenomenalnie urodziwy soundtrack. Film dla wszystkich zainteresowanych Kaukazem i dla wszystkich kochających sztukę filmową.
A na obrazku – widok na gruzińskie Kutaisi i Mały Kaukaz. Jesień 2016 roku czyli sezon na mandarynki. Fotkę pstrykałem ja 😉