Czego nam trzeba?
Tej Czarnej Jesieni kościół katolicki w III RP jest zarówno atakowany przez antyklerykałów jak i atakuje sam siebie swoimi własnymi patologiami. Tak właściwie ten dwoisty schemat trwa przez cały okres historii III RP, od samego 1989 roku. Tylko teraz doszedł do zenitu i być może, prawdopodobnie nawet, jest przełomem. Co będzie dalej? We Wrocku razemki zarządały by Plac Jana Pawła II zmienił patrona. Tylko kogo niby dać w zamian? Daniela Cohn-Bendita? Jakieś magiczne myślenie funkcjonuje u sporej (i tej „bardziej światłej”) część naszego narodu. Zniknięcie kościoła i szerzej chrześcijaństwa spowodować ma zniknięcie pedofilii, łapówkarstwa, przekrętów, chciwości, rozpusty. Ma też powstać Nowa Polska. Kolorowa, szcześliwa, postepowa, ateistyczna. Jaka ma być ta Nowa Polska? Być Fajnopolska Libków? Ten kraj ja już znam. To bananowa republika, kraj aferałów, którzy „ukradli pierwszy milion”. Kraina strzeżonych osiedli i blokowisk z wielkiej płyty. Państwo rozwijajacego się w trybie „dyfuzyjno-polaryzacyjnym”. Państwo – podwykonawca. To społeczeństwo zatomizowane, samotne, egotyczne, aspołeczne. Przed tym krajem tylko pustka, starość i śmierć. Więc może idźmy w lewo? No ok. I co dalej? Dobrowolną (mimo wszystko taką jest) religię w szkołach zastąpić przymusowymi lekcjami „tolerancji dla odmienności”? Burzenie pomników „Wyklętych” bo „był Bury”? Lud tego nie zechce. Nowej Polski nie będzie JEŚLI TO MA TAK WYGLĄDAĆ. Zresztą Już paru było takich co próbowało taką „bezbożnicką i posępową” Polskę uczynić. Dzierżyński, Marchilewski, Bierut, Gomułka. Wyszło im jak wyszło.
Nowe powstanie czy nie powstanie – nie wiadomo. Wiadomo, że powrotu do Dawnego nie będzie. Skończyły się złote czasy dla Michalików, Gulbinowiczów, Rydzyków, Dziwiszów. I bardzo dobrze. Co się ma spalić niech się spali. Kościół może sie odrodzić ze zgliszczy, ale Rydzyki tego nie uczynią. Mogą to zrobić tacy kapłani jak ten z obrazka powyżej. Chłopak z ludu. Działacz polityczny i społeczny. Gospodarz. Czyli „jak Rydzyk, albo Sławoj Flaszka-Głódź” powiecie? Nie. Po za tym wszystkim to oficer frontowy, konspirator, więzień polityczny. Skończył życie w lochach NKWD. Zawsze działał na maksa dla innych, zawsze mało brał dla siebie. Ów kapłan skoro nie bał się udzielać sakramentów na pierwszej linii to nie lękałby się wyjść do wiecujących bab. Takich właśnie księży trzeba dziś polskiemu kościołowi. Tylko tacy mogą odrodzić, ale czy jest ich wielu?
Dobra znikam. Więcej czytać się staram ostatnio. Zacząłem wygryzać się w „Biesy”, a kolejną pozycją na liście jest „Lawendowa mafia”. Takie czasy 😉 Redaguję i poprawiam też trochę co lepsze stare teksty – https://chutornik.pl/category/roznosci/pdf-minimalizm/ Felietony, gawędy, eseje, opowiadanka, reportażyki a nawet wiersze XD , które ukazały się na „Chutorniku” w latach 2015-2020. Oprócz tego nadal przepytuję ludzi 😉 Wywiadzik z „białogwardzistą” niebawem 😉
Na obrazku – ksiądz podpułkownik Józef Panaś
P.S.
O lewicowej utopii – https://www.youtube.com/watch?v=-QVQ7oaxvvU
P.S. 2
Co do zawetowania przez Polskę i Węgry unijnego budżetu to szczerze mówiąc nie mam zdania. Nie chcę się wypowiadać na temat o którym wiem nie wiele. Na pewno wiem jedno – jeśli „ochrona praworządności” ma oznaczać narzucenie np. legalizacji tzw. „związków partnerskich” to niech idą w pizdu. Prywatnie jestem zwolennikiem legalizacji takowych związków, ale nie jeśli mają nam to nakazywąć Niemcy. Póki w Polsce nie ma terroru, tyrani (a nie ma) Niemcom wara od naszych wewnętrznych spraw, praw, układów, kłótni, bijatyk i dyskusji.