Parę zmian


Trochę sprzątam tą stronkę bo i chaos na niej nie lada chaos panuje. Tak więc zacząłem od tego, iż opowiadanka z życia, z fantazji (oraz te z fantazji i życia jednocześnie) zostały rozdzielone po nowych szufladkach.

https://chutornik.pl/category/opowiadania-miniatury-gawedy/basnie-kardanostanu/ – różne historie złączone jednym wspólnym mianownikiem. Wszystkie dzieją się na terytorium Kardanostanu. Fikcyjnego państwa mojego pomysłu.

https://chutornik.pl/category/opowiadania-miniatury-gawedy/fantazja-i-zycie/ – jak sama nazwa wskazuje fikcja pomieszana z życiem lub nim inspirowana. Opowiadanka i miniaturki. Fantasmagorie oraz historie nieprawdziwe, a prawdziwe zarazem.

https://chutornik.pl/category/opowiadania-miniatury-gawedy/przygody-kapitana-septembera/ – niestety nieskończona historyjka o polskim Rambo.

https://chutornik.pl/category/opowiadania-miniatury-gawedy/w-pochodzie-i-na-chutorze/ – z życia wzięte. Mojego. Reportaż uczestniczący. Ukraina, Polska, Wielka Brytania i nie tylko. Nie tylko z lat ostatnich, ale i sprzed dekady i dwóch i trzech. Moje życie i świat w którym żyłem.

Na przyszły rok… Więcej takich opowiadanek, a mniej amatorskiej publicystyki. Tak planuję. Jeśli jesteście ciekawi o czym będą, albo jeśli nie lubicie niespodzianek to poniżej zamieszczam parę „wolnych pomysłów”. Pomysłów, które się zmaterializują (o ile przy cyfrowym pisaniu można mówić o materializacji), albo i nie.

Domówka. Historia studenta o ksywie Młody. Młody jest zakochany w pięknej maturzystce Amelii. W kwestiach damsko-męskich bohater opowiadanka ma raczej nikłe doświadczenia. Pomocną dłoń wyciągają jego przyjaciele. Blondenejro i Kurp. Ta para koleżków to dwa uzupełniające się przeciwieństwa. Owych dwóch młodych kawalerów postanawia urządzić domówkę, która oczaruje swym rozmachem i urodą ową piekną młodą damę. „Wina” spadnie oczywiście na Młodego, a Amelka wpadnie w jego ramiona. Po czym będą żyli długo i szczęśliwie. Taki jest plan Blondenejra i Kurpia. Czy się im uda go zrealizować? To w finale opowiadania. Akcja powiastki będzie się rozgrywała w Krakowie, za pierwszego Tuska. Wszystkie wydarzenia i postacie będa fikcyjne, a zarazem jak najbardziej prawdziwe.

Na słonczenym kresie. Czyli podróż przez Stepy Akermańskie ok. dwa stulecia po wycieczce Mickiewicza uwiecznionej w „szkolnym” wierszu. Marszrutkami z Odessy do Biełgorodu -Akermanu i z powrotem. Ukraina po majdanie i wojnie donbaskiej, a przed covidem. Nieco poetyckie wspomnienie znad Czarnego Morza.

Jeszcze jeden dzień. Fikcyjny dziennik frontowy prowadzony przez fikcyjnego żołnierza. Chłopaka rodem z podkarpackiej wsi zmobilizowanego do C.K. Wojska. Rzecz będzie się działa w Dolomitach pod koniec Wielkiej Wojny.

Sypie. Mam nadzieję, że jeszcze przyjdzie w tym sezonie śnieżna zima. Może nie taka jak ta z sezonu 1999/2000. O tamtej zimie będzie to opowiadanie-wspomnienie. Dawne zimy, dawne narciarstwo i dawne Podkarpacie.

Sztorm nadejdzie w ten weekend. Reportażyk z ostatnich dni mojego ostatniego „rejsu” do Wielkiej Brytanii. Życie tenterskie, życie na emigracji. Walka z wichurą i walka z samym sobą.

To tylko parę pomysłów, bo mam ich wypisanych cały zeszyt. U mnie problemem nie jest brak kreatywności tylko jej zdycyplinowanie 😉

Oprócz tego chciałbym w 2021 rozwinąć świeży dział na mojej stronie – https://chutornik.pl/category/polityka-i-zycie/glos-ludu/ Zaraz po świętach, jeszcze „na Starym Roku” ukaże się obiecany wywiadzik z „tituszką – białogwardzistą”. Potem systematycznie (choć nie za często) kolejne zapisy rozmów z różnymi ciekawymi ludźmi.

Ogólnie chciałbym, żeby w końcu było na „Chutorniku” mniej, a solidniej. Jest to trudne, bo jest to zarazem mój „cyfrowy czystopis” jak i „brudnopis”. Wiem, że panuje tu pory rozgardiasz i można się pogubić. Najbardziej reprezentatywne wpisy gromadzę więc tutaj – https://chutornik.pl/category/roznosci/pdf-minimalizm/ Czemu „PDF” ? Po przeredagowaniu i oczyszczeniu z literówek, interp. i ort. chciałbym je kiedyś „prawie uwiecznić” w tym formacie. PDF brzmi jakby konkretniej, bardziej materialnie niż zwykły „zapis cyfrowy”.

To tyle przed Świętami. Niech będą Szczęśliwe i Radosne i może też trochę posypać! Wesołych! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *