Umiejętności deszyfracji


Ostatnio na polskiej lewicy pojawił się rozłam wywołany konfliktem pomiędzy tzw. TERFAMI, a sympatykami tzw. Qeeru. Generalnie chodzi o to, że jedna z działaczek RAZEM nie chce używać słowa „osoby z macicami” tylko twardo obstaje przy słowie „kobiety”. Co ja, stary socyalista na to? Cóż rozszyfrowuje cztery pierwsze tęczowe literki. L jak lesbiany. G jak gejowie. B jak biseksy i T jak transy. Natomiast nie sądzę żeby istniało coś takiego jak „płcie qeerowe”. Jest kapitalistyczna dekadencja 😉 Nie wydaje mi się też, żeby istniało coś takiego jak „osobowość niebinarna seksualnie”. Kiedyś to się nazywało „głęboka dezintegracja osobowości”. Po co wymyślać jakieś nowe nazwy na stare choroby? Troche też dziwnym się mi wydaje, że w takim brytyjskim Leeds pomiędzy 2010 a 2017 ilość operacji zmiany płci wzrosła o ok. sic! 2500%. Bez wątpienia istnieją ludzie urodzeni „nie w tym ciele co trzeba”. Humanitaryzm nakazuje im po dokładnym zbadaniu sprawy umożliwić im „korektę”. To jedno, ale nagły skok 25 razy (jeśli te dane są prawdziwe) to drugie. Czyżby Wielka Brytania w 2010 była krajem o mocno konserwatywnym społeczeństwie, gdzie transofobia była czymś powszechnym, a potem zaszła jakas trans-rewolucja kulturowa? No nie było tak. Dziwne to więc wielce, i nasuwa myśl, że to jednak ta dekadencja… Aleć, muszę przyznać specjalistą nie jestem. Nie znam się zbytnio na kwestiach medycznych.Kiedyś, dawno temu chciałem zostać ginekologiem. Potem wybuchła II wojna czeczeńska i zawód czeczeńskiego bojownika wydał mi się lepszym wyborem zawodowym na dorosłe życie. Trochę znam na polityce i wiem, że lewica w Polsce jest bardziej qeerowa nie robotnicza. Zajmuje zwalczaniem pamięci o partyzantach antykomunistycznych uznawanych en block za „bandytów”. Kojarzy się ludziom z wielkomiejskim zblazowaniem Jasiów Kapelów, Michałów Szutowiczów i im poodobnych. Przez to pozostanie dalej w swojej „lewackiej” niszy. I nie ma co liczyć na przysłowiowe Julki. Wyrosną z lewicowości tak jak się wyrasta z korwinizmu. Zostaną samotnymi liberałkami, lub dobrymi żonami wyborców Konfederacji. To nie Hiszpania tylko Polska. Może i dobrze patrząc z mojej perspektywy. Boć ja socyalista z Hołówków i Warszyców, a nie z Brygad Międzynarodowych.

Na obrazku Sokrates – samiec tygrysa syberyjskiego sfotografowany gdy polował nad Wisłokiem. Wiosna 2018 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *