Qasi-poemat dla prawie dorosłych


1

Planty już były zielone

jasną zielenią pierwszą

Parowały po deszczu ulice

Słońce było wieczorne, czerwone

Daleko lśnił szczyt śniegiem biały

Małopolska Kanczedzonga

dopełniała obraz cały

2

Zachodziło już słońce i kroczyła noc

nad miastem księżyc wzszedł

Błyskał srebrem wśród chmur

Wzywała noc, syreni śpiew

Po schodach w dół żem zszedł

Na Szewskiej ludzi moc

Ach wiosna! Krakowska noc!

3

Biforem się to zwało

Najpierw szło co za pazuchą

Bywało za mało

Sympozjon, spirytus i movens

Dinki, piwa, wina

„Spójrz Stary!

Jaka ładna dziewczyna!”

4

Podrywy na poetę

Zacienione pocałunków kąty

Zielarzy bajania

o konopii cyklu wzrastania

„Panie szoferze! A nie wejdzie piąty?”

I jeszcze mała kreska biała

na pięciu chłopa

Niewiele otrzeźwienia dała

5

Potem zwykle na Rynek

Tam był Dżazzroki

Tam lało się piwo

Ćwiczyło taneczne kroki

Piwnica za piwnicą

łeb etanolem dymił

„przepraszam, czy jest pani dziewicą?”

6

Był też bar

„Pod starym psem” zwany

Co drugi tam stary i znany

Nęcił studentki ten czar

Były też „Magnolie Stalowe”

Czyhały tam kuguarzyce

Na studenta skoczyć gotowe

7

Pijany okręt, załoga pijana

kursy były, zasadniczo, dwa

Wielopole, Kazimierz, spać

A drugi? Miasteczko A-G-H!

Miasteczko służyło do zapijania

Kazimierskie knajpki

szukaniu kogoś do kochania

8

Tam lokale były na podrywy

„Mów, że jesteś artystą

ja wiem, że to dla zgrywy”

W półmorku, w dymie

płomyki się łączą po dwa

może na noc jedną,

a może to Ta?

9

„Na imię Jagoda ma

Może na noc jedną,

a może to Ta?”

Bajerę kręcił więc student

Jak tylko umiał, jak się tylko da

I patrzył na nią czule

„Będziesz, ach będziesz ma!”

10

Ona piękna teatrolożka

On socjolog młody

Lecieli na miłości skrzydłach

Nie patrzyli na kłody

Mijały nocy godziny

Ona już całkiem gotowa

On pełen męskich mocy

11

Świt zastał nad cichą rzeką

We mgle złączyli dłonie

dłoń druga pod sukienką

„Jej ciało już mi płonie!”

Mokra, mgielna obietnica Raju

i marzenia wspólne

o wiecznym, gorącym maju

12 

Jagoda dziś senior-stukaczem

Nie pyta już czemu

Nie tworzy, ni ogląda sztuk

Mieszka z kotem Kudłaczem

Czasem Tindera odpali

wyłowi na ONS „Czada”

Zbliży i oddali

13

Czasem wspomina czasy

Gdy młodą artystką była

Przed miłością serce chyliła

Przyszło życie i problemów masy

Kręte ścieżki korpokariery

nieudane związki

Skręcone, złamane życia stery

14

Socjolog ma dwójkę dzieci

Weteran europejskich budów

Z matkami nie siedzi

Lecz honorowy, dotrzymuje umów

Twardą walutą alimenty płaci

Zjechał w pandemii,  dom remontuje bratu

Rzec można – czasu nie traci

15

Dziś mamy wolną sobotę

Socjolog nad rzeką siedzi

Zakończył na ten tydzień robotę

Piwko pije, łowi ryby

Piwko dobre, zapalił papierosa

rozmysla sobie – co gdyby?

Zgoni go z łowiska wieczorna rosa

 

 

#TakByło 

 

 

 

2

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *