A jednak płoną


Płoną stare paragony

koperty, wydruki, skrawki

I płoną rękopisy

notatki na marginesach

ornamenty, szyfry

***

Gorący język je liże

Rude loki płomieni

kryją tajemnice

Czerwone jak wino

Czerwone jak krew

****

Palą się wśród śniegu

Jak sztandary pułków

w ogniskach palone

Giną z trzaskiem

pogrzebowych stosów

***

Zostanie fotografia

trochę wspomnień

trochę słów

Garść popiołów

wiatrem rozdmuchana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *