Imperia i ludzie – co czyta Putin?


A cóż by mógł czytać wielki chan Złotej Ordy? Czyta o wielkich wodzach i potężnych despotach. O wojnach i układach pokojowych. Od „Wojny peloponeskiej” Tukidydesa i „Dziejów” Herodota po „Dyplomację” Kissingera. Doskonale zna przebieg falklandzkiej awantury argentyńskiej junty. Zna też dzieje inwazji Iraku Saddama na Iran Chomeiniego. Kalkuluje, radzi się, rozważa różne scenariusze. Nie kieruje się szaleństwem ani impulsami. Wszystkie jego dotychczasowe wojny były na chłodno przygotowane i skutecznie zrealizowane. Zawsze wojował wtedy, gdy zysk był większy od strat. II czeczeńska dała jemu i jego ekipie władzę. Inwazja na Gruzję zneutralizowała prozachodnie ciągoty w tym kraju. Interwencja w Syrii uratowała tron sojuszniczego despoty oraz stała się wspaniałym poligonem dla ćwiczenia wojsk i testowania uzbrojenia. Rozbudzenie zamieszek na Ukrainie w 2014 i wojskowe interwencje w tym kraju dały Rosji kontrolę nad Krymem i Donbasem. Oraz osłabiły sąsiada co jest dla Rosjan korzystne strategicznie. Najazdu na Ukrainę w 2022 nie będzie. Straty tym razem były by większe niż zysk. Obym miał rację. Także z przyczyn bardzo osobistych. Z stolica Ukrainy Kijowem jestem związany szczególnego rodzaju powiązaniami i sentymentami. Nie chciałbym widzieć go pod bombami. Ani w telewizji, ani na żywo.

Skoro nie wojna to po co to wszystko? Jak obserwuję to nakręcanie paniki. Jak tak patrzę na te newsy pt. „data ataku znana”, „kolejna ambasada ewakuowana”, „eksperci są przekonani..”. Jak tak to wszystko widzę to… Przypomina mi się jesień 1938 roku i „uratowanie pokoju” w Monachium. Może o to właśnie chodzi? By ukraińskie władze podpisały dokumenty które zostaną im podsunięte? Putin zyska swoje, zachodni przywódcy „uratują Europę od wojny”. Kolejny raz. Trzeba jednak pamiętać, że Hitler nie zatrzymał się na wyrwaniu Czechosłowacji krainy Sudeckich Niemców. To był dopiero początek wielkiego widowiska…

Na fotce – perscy żołnierze podczas walk z armią iracką w „Mieście Krwi” – Chorramszahr . Jesień 1980 r.

P. S.

Zamiast poddawać się panice zajmijcie się czymś pożytecznym. Nie wiem…wojną z kretami na przykład!

P. S. 2

Dziś nie tylko Walentynki, ale i 80 rocznica!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *