Konkret


Przy okazji wojny na Ukrainie wrócił temat Pałacu Kultury. Lub też, uściślając, pomysły na jego wyburzenie. Ja sobie tak myślę – a po kiego ch…. ? Niech se stoi. Tak samo jak Symbol Rzeszowa czy pomnik czerwonoarmisty w Rumpuńczy. Niech stoi, a gorące głowy niech się zajmą czymś pożyteczniejszym . Na przykład gorącymi dziewczynami. Jednocześnie uważam, iż należy dalej i jeszcze mocniej wspierać tych co walczą także za naszą wolność. Wiele osób bało się , że polska gospodarka nie da rady kryzysowi uchodźczemu. Był też strach, szczególnie po ataku na Jaworów, że Chanat Moskiewski zacznie odpalać rakiety także na Mielec, Przemyśl czy Rzeszów. Nic takiego się nie zdarzyło. Za to mamy, coraz lepiej to widać, szansę by niejako dokończyć wojnę polsko-bolszewicką. Mamy okazję złapać cara za kark i to nie swoimi, a sojuszniczymi rękami. Nie zmarnujmy tego! Ostatnie takie szansy zdarzyły się w 1920, 1919 i 1812 roku. Jest ryzykownie i owszem, ale kto nie ryzykuje tego w d… kopią. Jeśli Ukraina wygra, jeśli nie będzie „Mińska 3”, to wygramy i My. Wygra Sarmacja, zwycięży Międzymorze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *