40 na 40
Żytomierz – Kijów
Za Żytomierzem poczułem jeszcze silniejsze uderzenie adrenaliny. Działała jak bardzo silny stymulant, jakaś nadamfetamina. Wpiłem ręce w kierownicę i gaz, gaz, z auta trzeba było wyciągnąć wszystko. Czułem silne połączenie z maszyną. Pewnie podobnie czuli się konni kurierzy jadący z ważną misją, piloci myśliwców czy pionierscy piloci statków kosmicznych. Na drodze panowało kompletne szaleństwo. Między…
Read More about Żytomierz – Kijów