Kazanie na Wielkanoc
Dawno temu gdy byłem młody chadzałem na koncerty. Na jednym z nich wśród tłumu wyróżniał się typ, który się mocno zećpał jakąś pixą. Nieustannie machał rękami wrzeszcząc jeeee! Jeee!!!! Jeeeee!!!! Entuzjaści mechanicznego diabła bardzo mi go przypominają. Jeeeee! Sztuczna inteligencja robi wszystko sto razy szybciej! Jeeeee!!! Sto razy dokładniej!!!!! Jeeeee!!!!! Tak się teraz zastanawiam co będzie jak firma Cellfast zatrudni mechanicznego diabła , który wyprodukuje sto razy więcej motyk niż teraz. Kto te motyki kupi? I po co będzie kupować skoro ludzie już nie będą uprawiać realnych ogródków tylko cyfrowe? Dodatkowo jak pewnie wiecie motyki robi się ze stali, a tą z rud żelaza. Mechaniczny diabeł zapewne wykopie sto razy więcej rudy niż dziś górnicy, ale aż taki mocny nie jest żeby ją sobie wyprodukować. Ta cała rewolucja AI nakręcana przez najbardziej zadufanych w sobie ludzi jakich Ziemia nosiła skończy się tym, że za dekadę sami się odłączymy od sieci. Chaos jaki powstanie będzie tak niszczący , że będziemy przeklinać dzień w którym podpisaliśmy naszego peceta do internetu. To taka moja pierwsza hipoteza co do rozwoju wypadków na naszej Ziemi.
Magicy zwani uczonymi mówią będą cyfrowe zmartwychwstania, cuda jakie się fizjologom nie śniło. Ja tam uczony nie jestem, ale Biblie czytałem. Tam stało, że Jezus narodził się w stajni na głębokiej prowincji. Większość życia przepracował jako zwykły cieśla. Potem trzy lata nauczał, po czym go zabili. W tej samej Biblii stoi, że przyjdzie fałszywy prorok, Antychryst. Będzie robił dokładnie to co zapowiadają owi prorocy AI. Wszelkie cudowności. Finalnie jednak zostanie zniszczony. Cóż…Jeśli ma być koniec świata to widocznie tak ma być. Chrystus prawdziwie zmartwychwstał, prądu w gniazdku mu do tego nie było potrzebne.