Przegrał?


Przyznam, że rajd wagnerowców na Moskwę mnie zaskoczył. Już w marcu zeszłego roku twierdziłem, że Rosja nie jest taka słaba, Putin nie zostanie raz dwa obalony, wojna zacznie przypominać konflikt Irak-Iran. Minęło 15 miesięcy i zdawało się, że miałem rację. Rosji nie skończyły się ani rakiety, ani czołgi ani ludzie. Putin jak żył tak i żył. Nie był to ten sam Putin co w 2021, ale jednak był żywy i siedział na Kremlu. System wydawał się trwały. Nagle zdarzył się ten bunt. Przyznaję – jestem zaskoczony.

Dzięki Łysy

Jestem zaskoczony, ale mile. Prigożyn to oczywiście zbój, gangster, terrorysta, zbrodniarz wojenny, ale wiadomość o spierdalającym z Moskwy Karle z Bunkra sprawiła mi ogromną frajdę. Łysemu dał bym za to amnestię.

Co dalej z Łysym?

Teraz wszyscy mówią na internetach (od uczonych ofsintowcow po domowych strategów kanapowych) no to teraz na pewno Prigożyn wypadnie z okna. Nie byłbym tego taki pewien. Po pierwsze – skoro porwał się na taką akcję to musiał być przekonany, że sporo silnych i wpływowych ludzi w Rosji pozostanie co najmniej życzliwie neutralna. Ekipa czekistów ma wszak wielu wrogów. Od lat, ale od nieudanej trzydniowej Operacji Specjalnej to jeszcze liczniejszych. Wojsko, magnateria – to nie są liche siły w Chanacie Moskiewskim. Na miejscu Putina uważał bym z tym wypadaniem z okna Łysego. Putin już stary, zestarzał się przez ostatnie kilkanaście miesięcy jeszcze bardziej. Ze schodów już podobno niedawno spadł. Może się to zdarzyć i drugi raz tylko z gorszym skutkiem.

Druga sprawa – Łysy zdaje stał się rosyjskim ludowym bohaterem. Dzielnym kozakiem (pamiętajcie, że i Moskale mają swoje kozackie tradycje), który nie boi się ani złowrogiego NATO ani złodziejskich bojarów. Pamiętajcie, że Rosjanie mają w swojej mentalności nie tylko skłonność do czołgania się przed władzą ale i do rewolucji. Wiele razy w historii z pozoru pasywne i uległe masy rosyjskie wybuchały jak wulkan. Skrytobójstwo dokonane na byłym już wodzu wagnerowców mogło by być katalizatorem erupcji. Karzeł z Bunkra i jego sługusy to wiedzą. To, jak myślę, może chronić Prigożyna przed wypadnięciem z okna lepiej niż tuzin wiernych ochroniarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *