Góry w listopadzie


Listopad to dobra pora na góry. Jest chłodno to i ludziom się już nie chce chodzić po szlakach. Mi się zaś zawsze chce. Odpoczywam tam od newsów bombardujących umysł. Góry są proste. Nie ma w nich niczego zbędnego i wszystko ma sens. W górach góra jest na górze a dolina jest w dole. Wilk to wilk a wilczyca to wilczyca. Jeleń ma swoją jelenią inteligencję i nie potrzebuje dodatkowej sztucznej. Ścieżka w prawo wiedzie w prawo. Ścieżka w lewo w lewo. W południe słońce wskazuje południe. Nocą Wielka Niedźwiedzica pokazuje gdzie północ. W czasach gdy nawet papież w Rzymie nie potrafi wskazać drogi, w czasach post-prawdy i post-życia, góry są najlepszym kierunkowskazem.

1 thought on “Góry w listopadzie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *