Gwiazda na nocnym niebie
Sytuacja jest ciężka. Na Ukrainie źle się dzieje i na froncie i w państwie i w narodzie. Polska… Mamy rządy JebajPiSu – koalicji ubecko-aferalno-wokistowskiej. Cel ostateczny tego rządu to aneksja Rzeczpospolitej do Federacji Europejskiej czyli zostanie kolonią niemiecką. Podoba się to dużej części polskiego, zarazem postkolonialnego jak i postnowoczesnego, społeczeństwa. Polacy są zmęczeni swoją niepodległością a nawet własnym biologicznym istnieniem. Opozycja do Fajnopolski, zarówno ta pisowska jak i konfederacka, jest słaba i to głównie z własnej winy. W USA dziś w ichniejszym sejmie liberum veto. Jutro być może Amerykanie rzucą się sobie do gardeł. Mieli już jedną wojnę domową. Mogą mieć i drugą. Chiński Czerwony Smok jest wielką niewiadomą. Jak niewiadoma wielka to może i niebawem wybuchnie wojna na Pacyfiku i w Azji Wschodniej. Równie wielka jak ta z lat 1937-1945. W końcu cała ludzkość, na swoją zgubę, goniąc za zyskiem i tzw. postępem konstruuje Chujstwo nad Chujstwami czyli myślące maszyny. Mroczne, straszne czasy. Lecz czy to nie w nocy widać gwiazdy na niebie? Na końcu i tak Dobro zwycięży.