O lesie i lasowcach
Jeśli czytacie regularnie tą stronkę to wiecie, że zawsze byłem za utworzeniem Turnickiego Parku Narodowego. RDLP w Krośnie gospodaruje na około 418 000 hektarów. Wydzielenie dajmy na to 5 000 nie wydawało mi się wywołać ekonomicznej katastrofy. Jeśli czytacie uważnie to wiecie też, że byłem dość krytyczny co do polityki rąbania Lasów Państwowych za czasów óśmiu lat PiS-u.
Teraz jednak widzę, że nawet w tym aspekcie gospodarowania krajem rząd jebajpisowski musi robić wszystko na opak jak było za reżymu (swoją drogą patrząc na wyczyny prok. Bodnara i ppłk bezp. Sienkiewicza moģlbym zapytać kiedy naprawdę był reżym) i wylewa dziecko z kąpielą. Chciałoby się zapytać- co sobie libki i lewolibki myślicie? Polikwidujecie wszystkie tartaki, stolarnie, składy w polskich Karpatach od Czantorii po Otryt? Czym ci wszyscy, którzy tam robią będą się zajmować? Wyjeżdżać na szparagi do bauera? Tu w naszym Pisostanie prawie każdy rozumie, że piosenka Góralu czy Ci nie żal to nie jest wesoła biesiadna przyśpiewka. Nie pilno nam na szparagi. Chcecie Wielkiego Bieszczadzkiego Rezerwatu? Co z chłopakami, którzy chodzą teraz do Technikum Leśnego w Lesku? Mają po ukończeniu szkoły hurtem wyjechać dajmy na to do Finlandii? Mówicie damy rynty i odszkodowania. Nie rozumiecie, że Ci ludzie którzy wyszli na ulice Ustrzyk mogą lubić ciężką i brudną pracę w lesie i na tartaku? To są Ludzie Pracy a nie prenumeratorzy Donalda.pl dla których 8 godzin biurowej pracy to obóz karny. Chcecie Wielkiego Rezerwatu to wymyślcie im zajęcie. Podpowiem – nasza kraina wzgórz to nie jest Podhale. Tu poza niektórymi miejscami jak okolice Soliny czy Wetliny masowej turystyki nie było i nie będzie.
Chcecie chronić stare jodły i wiekowe buki? Można próbować się dogadać. Na spokojnie. Zamiast tego wasza ministra zachowuje się jak podpułkownik Biała Mewa Sienkiewicz na Woronicza. Nic z tego dobrego nie wyniknie ani dla lasu, ani leśnych ludzi ani dla Ojczyzny. Wasze Tuski, Biedronie, Hołownie zapowiadali epokę uśmiechu i zgody. Co mamy? Chaos, rozpierdol i taką polaryzację społeczeństwa jakiej nie było od posępnej jesieni 2020 roku. Taka prawda.
P. S.
I tak jeszcze wszystkim chciałbym przypomnieć, że prymitywna armia ruskich radzi sobie całkiem nieźle. Gdy kiedyś zaczną nam lecieć rakiety i bomby na głowę to będą lecieć na wszystkich beż względu czy są za Tuskiem czy za Kaczyńskim. Wojna trwa. Nie gdzieś daleko tylko za międzą.
P. S. 2
Tak pomyślałem sobie – a może wcale nie chodzi o stare jawory, rysie i puchacze? Doprowadzić do bankructwa polskie firmy drzewne, sprawić by Lasy Państwowe były nierentowny. Potem sprzedać wszystko po cenie takiej jaką zażyczył sobie inwestor Szwedom, Niemcom, Chińczykom i kto tam jeszcze zechce? Już to przecież przerabialiśmy za czasów złodzieizacji ustrojowej oraz za pierwszego tuska.
