Piaski Synaju, śniegi Hermonu


https://youtu.be/pbSyv-KD0qA?si=-Yh2ed4FmOSBO21A

Gdy w 1967 roku IDF w serii błyskotliwych ofensyw rozgromił wojska Egiptu, Jordani i Syrii polska ulica zareagowała entuzjazmem. Serio. Powstało wtedy mnóstwo kawałów o tym jak to nasi sprytni Żydzi wykiwali głupich Arabów szkolonych przez głupich Rusków. Mi też tamten Izrael wydaje się o wiele bliższy niż ten  dzisiejszy. Teraz widzę na mapie, tam gdzie Jerozolima i Tel Aviv  odległy Żydostan. Państwo-oazę wciśniętą między morze a pustynię toczące okrutną wojnę z zbuntowanymi plemionami.

Gdzie dwóch się bije…

Nie mniej jednak ten konflikt ma dla Nas ogromne znaczenie. Cokolwiek sądzić o reżimie perskim to w tym momencie historycznym, wiosną 2024 roku  to Żydostan jest stroną ofensywną i prowadzącą awanturniczą politykę. To, że oba kraje prowadzą od dekad tajną wojnę jest wszystkim zainteresowanym Bliskim Wschodem wiadome. Zbombardowanie konsulatu było jednak przekroczeniem pewnej czerwonej linii. Odpowiedź Iranu była nie tylko zrozumiała, ale i dość ograniczona. W gruncie rzeczy mieliśmy raczej do czynienia z swego rodzaju spektaklem niż operacją wojenną.

Choć Iran to sojusznik Rosji to trzeba wiedzieć, że to relacja wymuszona raczej okolicznościami niż miłością. Wciągnięcie Anglosasów to wielkiej wojny z Arcywrogiem Izraela to jedna z najgorszych rzeczy jaka może nam się przytrafić. To marzenie reżimu z Moskwy. Jeśli takowa wojna się rozkręci na całego to będą mieli wolną rękę w Europie Wschodniej. Zdobędą Kijów a może i Wilno.  Powinniśmy raczej od tego odwodzić naszych protektorów niż deklarować jakiekolwiek wsparcie dla takowej inicjatywy.

Pustynny kocioł

Warto zauważyć też poziom komplikacji sytuacji. Lotnictwo wojskowe Jordanii wzięło udział w strącaniu perskich dronów. To samo lotnictwo (czasem robi to osobiście jordański król )  dokonuje zrzutów pomocy humanitarnej nad Gazą. Amerykanie też zrzucają zasobniki z humanitarką dostarczając jednocześnie IDF bomb i pocisków, którymi orają Strefę. Reżim w Kabulu poparł irański odwet choć sunnickich  talibów i szyickich ajatollachów dzieli naprawdę wiele. Wszystko to naprawdę fascynujące, ale lepiej żeby nastał pokój. Pokój o jakim marzył premier Rabin. Cóż Rabin nie żyje od dawna. Zamordowany przez żydowskiego (sic!) terrorystę. Pokoju nie będzie, a wojna… tym razem to naprawdę nie nasza wojna.

Na foto – żydowscy komandosi po powrocie z rajdu. Gdzieś na Synaju, 1967.

P. S.

Rząd Bibiego jest, gdy popatrzy się z boku, niebezpieczny dla samego Izraela i Narodu Wybranego. Awanturnictwo, pycha i szowinizm nie jedno silne państwo doprowadziło do zguby.

P. S. 2

A żeby ktoś nie myślał, że jakiś propalestyński się zrobiłem. Nie, nie jestem.  Wojnę gazańską zaczęli Palestyńczycy.  Przy tym nie ograniczyli się do zabijania żołnierzy, policjantów, sołtysów itd.  Zabijali wszystkich jak leci. Tylko dlatego, że nie mieli czasu i możliwości nie dokonali uczty krwii tak dużej jak w Babim Jarze czy podczas Dożynek na Majdanku. To, że Żydostan grubo przesadził z odwetem (w mojej ocenie) to jedno. Drugie kto sieje wiatr ten zbiera burzę… Dalej – gdyby usunięto Żydów od rzeki do morza, kraj  który by powstał na  miejscu państwa żydowskiego  przypominałby raczej Jemen niż Katar. Wolna Palestyna pod rządami Hamasu byłaby krajem, gdzie homoseksualistów zrzuca się z wysokich budynków przy aplauzie tłumu, wojny domowe to naturalny sposób rozwiązywania konfliktów, a podstawą gospodarki jest koczownicy wypas i napady na karawany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *