Wiosną roku 2015…


Dziesięć lat temu, wiosną roku 2015, gdy  rozpoczynałem przygodę z prowadzeniem tej strony patrzyłem z optymizmem w przyszłość.   Czuć było, że wieje Wiatr Zmian. Wydawało się, że mimo ogromnych zawirowań, mimo niewesołej sytuacji  sprawy Polski i Europy pójdą w lepszym kierunku. Ja sam byłem wtedy najlepszą wersją siebie samego. Byłem silny i wydawało mi się, że chaos i poczucie beznadziei już za mną. Polska… nie byliśmy jeszcze w Punkcie Bez Powrotu, a dziś możliwe, że właśnie w nim jesteśmy. Był wtedy jeszcze czas żeby dokończyć rewolucję  roku 1980. Czas by budować Rzecz Pospolitą.

Dziś… Upadek krośnieńskiej firmy produkującej ultralekkie  samoloty ( a mogącej potencjalnie produkować drony dalekiego zasięgu mogące dosięgać baz rosyjskich w Smoleńsku, Pskowie czy Królewcu) jest niejako ponurym symbolem tego co się z Nami dzieje. Oddajmy może Niemcom Szczecin, Gdańsk i Świnoujście, Amerykanom KGHM, Rosji Eksterytorialny Korytarz z Białorusi do Okręgu Królewieckiego. Podzielmy Orlen między koncerny petrochemiczne, a LOT oddajmy jako zabawkę Elonowi. Potem gaśnijmy a Ostatni z Nas niech zdmuchnie ostatnią świecę. Tak niech skończy się nasza polska historia. Być może 1075 rocznicy koronacji Chrobrego już nie będzie po komu i po co ją  będzie robić?

Pociągnę jeszcze trochę Chutornika, ale szczerze mówiąc coraz mniejszą mam chęć by to robić. Czyny teraz mają większe znaczenie niż słowa bardziej niż kiedykolwiek. Jeśli zaś ginąć to jak japońscy marynarze i lotnicy na zdjęciu ilustracyjnym ( X 1944 Zatoka Leyte) na swoim idącym na dno lotniskowcu „Zuikaku”. Z przytupem, Honorem i pieśnią na ustach, salutując Sztandarowi. Nie zaś w barłogu poprzez łaskawy zastrzyk dający sen nie mający kresu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *