Na 10-lecie
Po dziesięciu latach i dwóch miesiącach, tym wpisem dokonuje dokonuję zamknięcia pewnego etapu tkania „Chutornika”. Ów etap pisania, burzliwy i ciekawy jak epoka, jak życie które niejako relacjonował zamykam w tym o to opasłym nieco tomie: https://chutornik.pl/category/wybrane-chutornik-pl/teksty-do-pdf/
Za jakiś czas pojawią się oczywiście posty w działach: https://chutornik.pl/category/wybrane-chutornik-pl/opowiadanka/
, https://chutornik.pl/category/z-osobistej-szuflady/
, https://chutornik.pl/category/wybrane-chutornik-pl/ja-kot-z-siekiera/
, https://chutornik.pl/category/podroze/
Najwięcej jednak będzie się ukazywało na Instagramie : https://www.instagram.com/chutornik_dzialfoto/
Poniżej parę mini-felietonów z maja 2025 roku. Bez poprawek i bez przeredagowań. Żywe reakcje, prawdziwe emocje, świadectwo epoki.
XXX XXX
A jak już mam flow do komentowania…
W Warszawie zebrały się dziesiątki tysięcy Polaków chcących bronić Polski przed „Tamtymi”. Nie rozumiejąc, że Polski już nie ma jako podmiot. Przypominają tłukących się między sobą zwolenników Mocnego i Leszczyńskiego, którzy tak naprawdę bili się za interes największych okolicznych mocarstw.
Ludzie, żyjący w rewolucyjnych czasach często nie przyjmują tego do wiadomości. Natenczas Wojski w 1785 roku wyobrażał sobie , że ten I rozbiór to taki mały wypadek, trudno. Zdarzyło się, ale przecież wszystkie instytucje Rzeczpospolitej jakoś działają, z gospodarką źle nie jest, co może się złego jeszcze stać? Tak i Polacy dzisiejsi wyobrażają sobie, że wojna na Ukrainie to tylko taki incydent. „No zdarzyło się, ale chyba już nic więcej zdarzyć się nie może?”
Polskę trzeba wymyślić na nowo, tak jak wymyślono ją na nowo między Sejmem Czteroletnim a bitwą pod Lipskiem. Na razie jesteśmy Krajem-Folwarkiem i Karczmą Zajezdną.
XXX ** XXX
O widzę, że na rozszerzonej z angielskiego było o Białym Koniu pod Uffington. Przypomniało mi się od razu jak meny jers egoł byłem na szczycie tego wzgórza. Z Londonem, Cobrą, Grzesiem, Huljem, Diegiem i Jureczkiem. To był piękny jesienny dzień, a byliśmy tam w tym celu , iż mieliśmy do zdjęcia 24 polsy oraz do załadowania trochę belsów, rołpów, pegsów. Długa trasa, mała robota. Na koniec zrobiliśmy sobie spacer na owo wzgórze. Podziwialiśmy krajobraz, popijaliśmy dandyliona (taki napój charakterystyczny dla Wysp) i próżnowaliśmy ciesząc sie słońcem.
Fajny dzień, a wieczorem miałem ostatnia randkę z Carolain z Plymouth. Było jej troche smutno, gdy rzekłem „maj Słiti, Hani Girl Aj lave ju but Aj cent stej hir. I mast came back to maj Homeland”. No ale potem ją pocieszyłem i w sumie się nie gniewała.
To było meny jers egoł. London sprzedaje dziś nieruchomości i jest patryarcha. Cobra i Diego robią jakieś swoje businessy. Huljo i Grzesiu trafili do Czerwonych Beretów. Jureczek ma warsztat samochodowy. A Carolajn? Parę lat temu wyszła za mąż za górala z Baltistanu. To takie pakistańskie Podhale. Pięknie tam. Mam nadzieję, że jest tam szczęśliwa.
XX * XXXX * XX
W ogóle mnie nie zdziwiło wspólne piwkowanie Sławka, Rafaua i Radka
1) nie od dziś wiadomo, że Sławek lubi piwo. Jest okazja to można się napić.
2) Sławek jest zdaje się dobry w swoim fachu (krętacz podatkowy, osobowość tik-tokowa) , ale polityk to z niego kiepski. Mógł przecież spotkać się z Rafauem w studiu , tak jak spotkał się z Karolem. Mógł też pojechać z ww. dżentelmenami do dobrze strzeżonej daczy na Mazurach, w jakiejś zapadłej wiosce Paulinka czy inna Ewelinka i tam pogadać. Profesjonalne umilaczki, dobre alko, drogie przyprawy z andyjskich roślin, Błekitny Suplement Dżentelmena i dyskretne rozmowy Dżentelmenów. Wybrał opcję pt. jestem idiotą.
3) Libek zawsze ciągnie do libka. Z Sławka żaden nacjonalista. Nacjonalizm zakłada solidaryzm i ofiarność, a czym zawodowo zajmuje się nowy kolega od kufla Radka i Rafaua? Doradzaniem jak dać swojemu PAŃSTWU NARDOWEMU jak najmniej 🙂
Na foto – członkowie milicji karlistowskiej, lata 1930-te. Gdyby im opowiedzieć o Sławku i powiedzieć, że jest „líder de las fuerzas nacionales polacas” to by się bardzo zdziwili XD
X * X * X * X
Karol zamiast co chwilę udowadniać, że jest „należycie zimno-asertywny wobec Ukrów, tak bardzo , że nawet wyborca Brauna może na niego zagłosować” powinien przyznać, że „po wyzwoleniu Chersonia w listopadzie 2022 Polska i Ukraina powinny podpisać Lend-Lease-Act i My PiSowcy popełniliśmy błąd nie czyniąc tego”. Była by to modyfikacja „wizji Lecha Kaczyńskiego” korzystna dla Polski. Nie zrobi tego jednak nigdy ponieważ PiS sili się na bycie Konfederacją Light. Czyli partią do której L.K. by się pewnie nie zapisał na członka.
Najbardziej bawią mnie osławione kolejki do lekarzy. Jak słyszę jak Karol o tym mówi wyobrażam sobie Mykołę z Drohobycza. Przyjechał do Rzeszowa w 2010 roku. Buduje wieżowce na chwałę Metropolii nad Wisłokiem. Płaci składki i ZUS-y itd. Pewnego dnia zachorowawszy na grypę przychodzi na 6.30 do przychodni i w okienku dostaje czapkę z napisem „obcoplemieniec”. Każdy kolejny pacjent, który posiada czystą polską krew, czerwoną jak Maki na Monte Cassino może go wyprzedzić. Finalnie Mykoła trafia do gabinetu o 13. Chyba tak? XD A co z Polakami w takiej, dajmy na to Szwecji? Też powinni ubierać taką czapeczkę? Czy też „Polska dla Polaków. Szwecja dla Szwedów i Polaków”?
Ale Rafau jeszcze gorszy XD
XXXXX *** XXXXX
Tak sobie patrzę na Księżyc i myślę o tegorocznych maturzystkach i maturzystach i myślę jaką przemowę bym strzelił, gdyby ich z całej Polski zebrali na jakiejś hali a mi kazali przemówić. Hmmmm
A więc Moi Drodzy przed Wami najlepsze wakacje w życiu. Ani wcześniej ani później takich nie będzie. A po nich zabierzcie się do roboty. Rzeczpospolita to Wy i los Ojczyzny w waszych rękach. I nie dajcie sobie wmówić, że jesteście jakimś pokoleniem Z-aorać rzekomo impotentnym, imposabilnym i ogólnie do utylizacji. Jesteście normalni. Jesteście silni. I dacie radę. Poprzemawiał bym i dłużej, ale jak mawiał mistrz Paj-hi-wooo opat klasztoru Zhen-Cohen „Mniej znaczy Więcej”. Więc na tym Mniej zakończę. Szerokiej Drogi
XX * XXXX * XX * XXXX
Najwięcej jednak bym pragnął zająć się swoimi sprawami. Tymi świeżymi i tymi zaległymi. I to jest główny punkt mojego programu na drugą połowę 2025 roku. Dziękuję wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom, tym stałym i tym okazjonalnym. Chcę też wyrazić wdzięczność za pomoc w stworzeniu tej strony Redaktorowi Technicznemu J Oraz wszystkim , którzy mieli wpływ na moje postrzeganie rzeczywistości. Człowiek bez innych jest pyłem na wietrze. Może latem parę opowiadanek wrzucę na https://chutornik.pl/ , a jak nie to jesienią. Do poczytania!