Mała Estonia, wielka Polska


29 VIII  (teksty z chutornik_dzialfoto)

 

„Oni nie mają normalnej armii” powiedział mi znajomy po powrocie z zmiany PKW w Estonii. No nie mają – trudno, żeby naród liczący nieco ponad milion ludzi mógł mieć dywizje zmechanizowane czy brygady rakietowe. Ale Estończycy myślą. Na przykład przyjęli na rehabilitację wielu ukraińskich pilotów dronów. Podczas rekonwalesencji uczą estońskich żołnierzy jak się lata dronami na prawdziwej wojnie. A na prawdziwej wojnie operator drona musi nie tylko nie rozbić za szybko maszyny, nie tylko trafić cel, ale i samemu nie dać się zabić.

W Polsce oczywiście taki deal byłby w 2025 niemożliwy. Zaraz podniósłby się krzyk, że darmozjady, że Polska dla Polaków, że po co to na co to, że pieniądze podatnika, że Wołyń, że mamy prezydenta boksera to na co nam jakieś drony.

Może szkoda, że Polska nie została 17 Republiką. Na pewno zupełnie inaczej patrzylibyśmy na swoje Państwo. Z … z większym pragnieniem jego istnienia. Może byśmy nie byli teraz rekonstrukcją historyczną 18-wiecznej RON.

A na foto- estońscy żołnierze podczas walk o niepodległość 1918-1920.

P.S.

A do zwiedzenie Wołynia i Podola zachęcam. Piękny kraj.

P.S.  2

Tak wiem, 400 czołgów… My z Ukrainą to jak para z borderem – „Kocham Cię! Nienawidzę! Ale kocham choć nienawidzę!” Zamiast robić dobre wymianki.

 

30 VIII

Czując się niejako wywołany do tablicy dość licznymi pytaniami o to czemu atakuję Pana Prezydenta. Otóż nie atakuję. Jako człowiek którego większość życia przepracował jako tzw. robol czuję pewną więź z „chłopakiem z blokowiska”. Jestem człowiek o dość prostej konstrukcji więc imponują mi osiągnięcia sportowe Karola. Uważam też , że był to lepszy kandydat na ww. stanowisko niż Rafał Trzaskowski. Nie dlatego, że nie lubię Rafaua (z chęcią poszedłbym z nim na kluby w Warszawie ) tylko dlatego, że nie darzę wielką sympatią jego pryncypała oraz pryncypałów jego pryncypała. Nie kupuję też tez o jakiejś srogiej antyukraińskości Nawrockiego. Ten abonament na Starlinki to można opłacić w ten sposób, że jakiś ukraiński wielmożny pan z Batalionu Monako sprzeda jeden ze swoich jachtów i sprawa załatwiona.

Natomiast w szerszym kontekście nie przepadam za ewolucją jaką przebył PiS przez ostatnią dekadę. Z partii chadecko – postpiłsudczykowskiej z elementami endeckimi przez partię władzy po pisoferację. Lecha Kaczyńskiego i Józefa Piłsudskiego to już tam za bardzo nie ma. Jest za to Roman Dmowski bardzo mocno. Z całym szacunkiem dla jego wkładu w odzyskanie i utrwalenie niepodległości naszego kraju nie lubię tej postaci. Organicznie zaś nie znoszę libertarianizmu i anarchii szlacheckiej. Nie uważam, że rząd pisowsko-konfederacko-konfederacki (nie zapominajmy o Braunie) dokona odrodzenia Rzeczpospolitej. Jaki by nie był premier jak i prezydent jesteśmy jak dom na piasku o którym mowa w Ewangelii. A wokoło sztormy i nawałnice. W lutym 2022 mieliśmy głowę na katowskim pieńku. Ja miałem perwersyjną przyjemność widzieć go z bliska , ale niestety Polacy chyba nie przyjrzeli mu się z należycie małego dystansu.

Nam trzeba Przywódcy, który będzie potrafił poprowadzić Naród pod prąd a nie z prądem. Wielkiego przywódcy. Karol jest, w mojej opinii, co najwyżej średni. Taki… mówiący to co jego elektorat oczekuje. Tyle o polityce, jakby mnie nie wywoływało do tablicy tobym w ogóle nie pisał o niej nic najbliższy miesiąc. Co najmniej.