Notatki styczniowe


O Iranie i Wenezueli

A w Iranie pewnie w końcu reżym się posypie. I nie chodzi ani o to , że za picie wina można dostać pałąk od basydża (takie ich ORMO) , ani o korupcję i przeróżne hipokryzje funkcjonariuszy dyktatury. Ani też o przesyt islamu. Nie o biedę. Także nie o izolację. Chodzi o narodowy Honor. Kiedy reżim toczył nierówną i epicką wojnę z Irakiem perska duma narodowa była zaspokojona. Gdy miał ogromne wpływy w Libanie, Syrii , Iraku i Jemenie tak samo. W czerwcu zeszłego roku wszystko się jednak posypało i tego już dumni Iranczycy (Persowie, Azerowie i inni za Irańczyków się uważający) nie mogą znieść. A co będzie jak reżym ajatollachów upadnie? Może niestety być bardzo różnie. Cyrus Pahlawi to jest polityczny nikt. Kraj wielonarodowy. Może być naprawdę różnie niestety. Bunt jest chaotyczny – widać nawet znad Wisłoka , że rebelianci wiedzą czego nie chcą, a czego chcą… I to jest najgorzej bo w 1978 było chyba trochę podobnie. Trochę jak konfiarze gaśnicowi i bez u nas – wiedzą , że nie chcą Tuska i Kaczyńskiego a czego dokładnie chcą … XD

P. S.

A tym co się stało w Wenezueli to bym się za bardzo nie cieszył. Sprawa jest złożona. Dalekosiężne skutki mogą przynieść Polsce straty dużo większe niż zysk krotko terminowy – Moskwa dostała po łapkach.

O Ukrainie

Spotykałem się niejednokrotnie z opiniami, iż „na Ukrainie to wojna jest, gdzieś w Donbasie, a tak to kawiarnie działają, są koncerty no jak oni wogule się mogą tak zachowywać”. Ja bym tylko zaproponował , żeby sobie wynajął (osoba głosząca takie opinie) na dwa tygodnie „apartament” na Obołoniu czy Trojeszczynie. Przeżył trochę przerw w dostawach prądu, ogrzewania, internetu, gazu. Parę nocy w schronie, a może i jedną bez schronu wsłuchując się w wycie syren, warkot szahedów i „pracę” obrony przeciwlotniczej. Jak nie wytrzyma i będzie chciał pójść po fajki i flaszkę to daleko nie zajdzie. Godzina policyjna. Taki nocny lockdown jak kto nie wie co to 🙂 Myślę, że już po tygodniu będzie chciał wracać

O „zimie stulecia”

Mówią , że w taką pogodę nie da się jeździć. Można, tylko trzeba umić. Na tym polega odpowiedzialność. Jak masz Peugota 307 to zima nie straszna. Co tam Audii , co tam Lexus, co tam Landżrover – Peugot 307 jest jak koń Kazbicza z „Bohatera naszych czasów”. „(…) Lecz nie ma ceny rączy koń wrony/ z każdej obierzy Cię wyprowadzi / on nie zawiedzie, ani nie zdradzi”.

W ogóle co to za panika z tą „zimą stulecia”? Normalny styczeń. Nie inny jak w 1996, 97, 98,99, 2002, 03, 06, 09,10, 11, 13, 17  i w końcu 2021. No trzeba trochę połopatować, ale przecież większość aktywnych zawodowo w III RP pracuje zawodowo w różnych korpo i urzędach , a nie kopalniach azbestu czy na plantacjach sosny paletowej. I mieszka w miastach, a nie w Zatwarnicy czy innych Taplarach. Zima jak zima. W marcu zakwitną przebiśniegi, a na niebie żurawie. W kwietniu zakwitnie tarnina , a do nasiąkniętej ziemi zasadzi się ziemniaki i cukinię. A w maju będzie grill.

O rekrutacji do mundurówki

Tak czytam o dowódcy kompanii ZO… prewencji , które sobie po pijaku zgwałcił młoda policjantkę i w mojej głowie pojawiło się parę bardzo sarkastycznych myśli na temat „niezawodnego sita , które dopuszcza do służby tylko ludzi pewnych i stabilnych”. Ale chyba sobie daruję przelewać na klawiaturę moich złośliwych uwag

P.S.

Cokolwiek myśleć o kobietach w mundurze to policjant – oficer- gwałciciel brzmi naprawdę strasznie

O tym czemu nie jestem politykiem

O jakież pytanie dostałem xD – „A czemuż się polityką nie zajmiesz?” Otóż …

– Jestem za stary na drogę do Sejmu, a za mało poważny na radnego

-Samorząd też by i mnie śmiertelnie nudził. -Możliwe , że cytując legendarnego rapera Lecha Rocha Pawlaka „za dużo przypałów”.

-Niby z kim? Może jakby PiS poszedł drogą silnej partii chadecko-ludowej to tak. Nie poszedł. Jak miałbym się zapisywać do Maślarzy to wolałbym do Konfederacji Bezgaśnicowej. Po co kopia jak można oryginał? PiS to już jest schyłek a starając się zostać partią alt-rightową staje się autoparodystyczny. O Razemkach zaś bym I pomyślał , gdyby mieli solidne 10 % a nie 3% i silną frakcję ooo …

Nie lubię słowa alt-left, robotniczo-niepodległościową silnie akcentującą antykomunizm. To może tak. Możebym się i zastanowił. Komisję i kongresy i plena i kuluary nie mój żywioł, ale na wiecu byłbym mocny. Nawet bym sobie przestudiował przemowy wiecowe pewnego C. K. Deputowanego żeby dojść do perfekcji XD Natomiast młodym ludziom zająć się solidnie politykom polecam jak mają dryg. A parę takich osób znam. Starzy już Wam Polski nie zrobią.

A po za tym uważam, że umowa z Mercosurem jest szkodliwa…

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *