Czasy niepojęte


Na początku nie mogłem odżałować, że zamiast roku w wojsku będzie mnie czekać, nie pierwszy zresztą w życiu, wyjazd po twardą walutę. Gdy jednak czytam o wojnie dronowej… Wojna rzecz straszna. Rozerwane ciało boli tak samo , gdy czyni to gladius legionisty, kula z muszkietu czy granat zrzucony z drona. Jednak wizja śmierci „z ręki” autonomicznego bezpilotowca , który krążył jak ptak i na widok jelcza , którym jadę pikuje w dół… To przerażające w kwadracie. To wojna z „Terminatora”. Przeraża mnie współczesny kapitalizm. Gospodarka schyłku oparta o spekulacje, hazardowość, żerowaniu na powszechnym uzależnieniu od „zastrzyków dopaminy” i wciskaniu ludziom rzeczy , których nie potrzebują. Ekonomia dekadencji , która finalnie skończy się (jeśli chodzi o treść nie formę) tak jak tzw. realny socyalizm. Bankructwem.

Ludzie narzekają na to, że od poniedziałku do piątku, od 9 do 17 muszą chodzić do pracy. Mnie przygnębia wizja świata za ćwierć wieku. To już nie będzie tak , że grafików, tłumaczy czy księgowych zastąpią machiny. Machiny zastąpią cieślę, paletowego, brukarza. Zwykły człowiek zostanie skazany na bezwarunkowy dochód podstawowy. Będzie miał prawo konsumować i realizować swoje pasje (np wciąganie mefedronu czy kompulsywny onanizm ku czci „artystek Niebieskiej Platformy”) , ale pracować już nie. Pracować czyli wnosić swój trud dla rozwoju społeczeństwa. Zwykły człowiek, boć ilu może być psychoterapeutów, streamerów, modelek? Tak, ja przerabiałem BDP. Nazywało się to wtedy „studia dzienne na koszt rodziców i państwa”. Jakąż traumą było uświadomienie sobie, że poza byciem duszą towarzystwa, dobrym kochankiem i fajnym chłopcem NIC więcej nie daję od siebie społeczeństwu. I nie zarabiam w dodatku jak na mężczyznę przystało. Nie mam wątpliwości, że gdy nastaną czasy pełnej automatyzacji to ludzie pogrążą się w ostatecznej dekadencji. Dzieci już prawie nie będzie , bo i instynkt przekazywania życia zostanie ostatecznie stępiony. Ostatni człowiek wyłączy światło i pogrąży się w ostatecznym onanizmie na śmierć. Potem nie wiem co… Sąd Ostateczny? Może powrót panowania natury?

Z tym seksem też ciekawie. Gdy internet nie był jeszcze wszechogarniający. Gdy „Matrix” wydawał się jeszcze abstrakcją. Wtedy uczeni socjolodzy, psycholodzy i im podobni wróżyli rozkwit życia miłosnego. Stało się dokładnie na odwrót. Ludzie w wieku rozrodczym, stanu wolnego, nie tylko coraz częściej nie chcą zakładać rodzin. W ogóle im się nie chce łączyć w pary. Nawet na randkę, na „one night stand”, na erotyczne przygody nie mają ochoty. To jest dla mnie jakieś dziwaczne. Pojmuję jeszcze wizytę w klubie seksu grupowego czy domu córek Koryntu. To wyładowanie energii, jest w tym coś bardzo ludzkiego. Smętne oglądanie pornoli w zaciszu swojej samotni czy równie smutne zaczytywanie się w „literaturze mokrej dla pań” to coś… Co przekracza moje zdolności poznawania i przetwarzania rzeczywistości.

Polityka? Chaos i demagogia. Brak prawdziwego przywództwa. Brak wielkich wizji. Brak umiejętności wzbudzenia nadziei. Porwania ludzi za sobą. Schow pomieszany z marazmem. Uzależnienie od słupków sondażowych. Jałowe dyskusje takie jak ta ostatnia na łamach Klubu Jagiellońskiego o demografii i poborze. No i się nagadali… Komentarzy sporo pod tekstami. Niby dobrze, że polemiki, dyskusje w społeczeństwie. Tylko lepiej byłoby , gdyby owi komentujący wybrali się sami do WCR-u. Gdyby choć umówili się z koleżanką z pracy na kawę i kino. Bo ta demografia od dyskutowania nie ruszy. Od kina i kawy może…

Boże niechże się ten dryf skończy. Nieubłagane zsuwanie się ku NICOŚCI. A może tak właśnie ma być i niebawem ten Sąd Ostateczny nas wszystkich czeka?

P.S.

A z wojskiem i WCR… Swoje zrobiłem, obowiązek spełniłem. Zdaje się , że teraz chcą 20-letnich ministrantów i harcerek , którzy nie tylko wojny nie widzieli (mi się zdarzyło i nie trzeba było o tym mówić), ale i o życiu jeszcze za bardzo nic nie wiedzą. Co do owych „sprawdzeń” to zawsze, gdy o nich myślę przypomina mi się historia pijanego dowódcy kompanii prewencji policji gwałcącego podwładna. Jak to go dopuścili do takiego pagonu jaki posiadał…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *