1.09


„(…) Któż to niegdyś wstrzymał słońce? / Czemu nie zgasło nad warszawską bitwą? / Ono świeciło – okrutne, palące – / w oczy żołnierza, który trwał i wytrwał. / Słońce wspaniałe!… Słońce nad Warszawą, /nad Westerplatte, nad Helem, nad Kutnem, / wschodzące krwawo, zachodzące krwawo, / nie nasycone widokiem okrutnym! (…)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *