Na Zielna Los się musi odmienić – VIII 1920
Zapadła już zmierzch i słońce czerwienilo czubki sosen. Usiadł zmęczony przy ognisku. Ostrożnie ściągnął z nóg konstrukcje łącząca za pomocą szmat różne części butów. Upil łyk wody. Przetarl twarz z pyłu. Potem zanuzyl ja w dłoniach. Myślał o ostatnich tygodniach. Straszliwym odwrocie znad Berezyny, od niemal samych Wrot Smolenskich. W jego plutonie zdolnych…
Read More about Na Zielna Los się musi odmienić – VIII 1920