Tatarsko – mongolska sztuka wojny cześć 1
Szybcy jak wiatr, dzicy jak wilki
Ćma tatarska
Rodzaje wojsk
Armia mongolska nie była jednorodna. Dzieliła się na różne rodzaje wojsk. Dowódców uczono umiejętnego współdziałania. Była to armia „zmechanizowana” – jej mobilność przewyższała inne ówczesne armie. Ba i dzisiaj w epoce silnika spalinowego, tempo marszów mongolskich budzi podziw. Siłę przełamującą, uderzeniową stanowiła ciężka jazda. Nieco podobna do europejskiego rycerstwa. Lecz lżejsza, przeto bardziej mobilna i zwrotna. Drugą ważna grupę stanowili konni łucznicy. To oni „zmiękczali” wroga poprzez zmasowany ostrzał z łuków refleksyjnych. Jazda lekka dokonywała też zwiadu i rajdów dywersyjnych i terrorystycznych. Osłaniała tyły i boki, głównych sił. Szła w awangardzie . No i oczywiście ścigała niedobitki rozbitego wroga. Do skutku…..
Ważną rolę odgrywała służba kwatermistrzowska, przygotowująca wszystko co armii potrzebne w pochodzie. Wbrew pozorom armia mongolska ciągnęła za sobą liczne tabory. Kwatermistrzostwo dbało o wyszukanie brodów, zapewnienie pastwisk dla koni i innych zwierząt. Gnano ze sobą stada bydła ,owiec i kóz jako żywe zapasy żywności. Gnano też tabuny koni jako „części zamienne”. W wojsku mongolskim służyli też saperzy. Budowali mosty i przeprawy, ryli podkopy i sypali szańce. Czasami sypano także tamy, by woda z rzeki zalała obrońców jakieś pozycji, albo podmyła mury. Saperzy znali proch strzelniczy, z którego produkowano już wtedy różnego rodzaju prymitywne bomby, race i świece dymne. Używano niekiedy broni chemicznej, lecz ciężko coś pewnego na ten temat powiedzieć. Bardzo możliwe, że użycie silnego gazu łzawiącego przesądziło o zwycięstwie mongolskim pod Legnicą.
No właśnie skąd Chińczycy ? Mongołowie włączali do armii kolejne ludy. Prośbą lub groźbą. Podbici mieli wystawiać swoje kontyngenty. Tą tradycje kontynuowano później vide Ludowe Wojsko Polskie, które podczas „ostatecznej wyprawy na Zachód” miało brać udział w podboju Europy. W czasach podboju przez Mongołów Europy Wschodniej możemy mówić już bardziej o najeździe „tatarskim” gdyż większość wojowników wywodziła się z ludów tureckich a nie mongolskich. Obie grupy są ze sobą spokrewnione i wywodzą się podług mitów od stepowego wilka….
https://www.youtube.com/watch?v=mMZW0eqts4E
„Wilcza” muzyczka 😉
Do armii Batu Chana wcielano też kontyngenty m.in ugrofińskie, ruskie i chińskie.
Sajn i Mau
https://www.youtube.com/watch?v=U7xyJOQ0pac
( ostrzał moskiewskich „gradów” w Donbasie )
Kopano podkopy, by mury/ wały osunęły się tworząc wyłomy. W razie potrzeby przekierowywano wody rzek, by osunąć wały czy podmyć baszty. Robiono to budując tamy i ryjąc kanały. Pracą zajmowali się zarówno wojownicy jak i wzięci w jasyr cywile. Wszystko pod kierunkiem chińskich oficerów – inżynierów. „Ciekawą” taktykę stosowano przy forsowaniu fos. Pędzono przed armią tłumy pochwyconych cywilów z wiązkami chrustu/wikliny. Obrońcy musieli z rozpaczą masakrować swoich krajan ogniem z kusz i łuków. Jednak kolejne fale napływały i po jakimś czasie powstały wygodne mosty z wiązek wikliny i ciał. Mury i wały dobywano tak po drabinach jak i z wież oblężniczych. Taranami rozbijano bramy i robiono wyłomy w murach. Szturm kończył się walkami ulicznymi, połączonymi z dziką masakrą, gwałtami, grabieżą i niszczycielstwem. Niekiedy tworzono po zwycięstwie specyficzne budowle np. piramidy z obciętych głów. Litości nie było. Dla przykładu, gdy w grudniu 1240, Batu Chan i jego prawa ręka generał Subadej zdobyli Kijów, z czterdziestu tysięcy mieszkańców zostawili przy życiu około dwóch tysięcy. Była to kara za bycie „mau”.
W pochodzie
Potrafi pojawić się „znikąd” pokonując „nieprzebyte” przeszkody terenowe. Np. wielkim zaskoczeniem było sforsowanie pustyni Kara Kum (dzisiejszy Turkmenistan) podczas podboju Chorezmu czy ogromnych lasów wokół grodu w Razianiu. Jednak np. ogromne bagna uratowały Nowogród Wielki.
Starano się zaskoczyć przeciwnika na różne sposoby. Łączono i rozdzielano siły cały czas zachowując poprzez sieć kurierów łączność ze sobą jak i sztabem generalnym. Pozorowano przeprawy, natarcia i odwroty. Teren operacji badano zawczasu intensywnie poprzez działanie szpiegów zbierających informacje wszelkiego rodzaju.
https://www.youtube.com/watch?v=R8fci-hrkxw
Dombra – taki „ogólnoturański” przebój patriotyczny.
Łączność utrzymywano także poprzez „telegraf” – znaki dawane buńczukami i chorągwiami, dymem i ogniem,dęciem w rogi i waleniem w bębny. Oczywiście w umówiony wcześniej sposób. Cały czas poprzez sztafetę konnych kurierów utrzymywano łączność ze stolicą imperium w Karakorum. Może wydać się to niemożliwe, ale ponad siedemset lat temu mongolski sztab generalny prowadził w tym samym czasie narady nad kampaniami prowadzonymi w Azji Południowo- Wschodniej i Europie Wschodniej.…
Wszędzie wysyłano ubezpieczenia – to Mongołowie wyznaczali czas i miejsce walki. Nigdy na odwrót. To była podstawowa zasada. Przed strażą przednia wysyłano bardzo szybkie oddziały „specnazu„. Poruszali się „komunikiem” czyli bez taboru, z zapasowymi końmi. Mieli za zadanie dokonywać zwiadu, łapać „języka„. Dodatkowym zadaniem było dokonywanie masakr. Mieli nic nie grabić i nie palić bo to by ich opóźniało. Ich zadaniem było zasiać grozę, pojawiając się znikąd, siekąc i kłując a później znikając w lasach/stepach. Rzeki forsowano najczęściej wpław- po prostu łapano się końskiego ogona. Ubrania zaś często chowano do czegoś w rodzaju nieprzemakalnego worka ze skóry. Jednak chińscy oficerowie – inżynierzy potrafili budować też różnego rodzaju tratwy, groble, mosty zwykłe i pontonowe. Armia mongolska radziłą sobie też z innymi przeszkodami. Król Węgier rozkazał zagrodzić przełęcze karpackie zasiekami czyli wielokilometrową barykadą ze ściętych drzew. Trakt został teoretycznie zabarykadowany. Jednak Batu Chan, wnuk czyngizowy, wiódł ze sobą tysiące jeńców z siekierami i piłami. Blokada została sforsowana dużo szybciej niż Węgrzy sądzili…
XIII wieczne GRU
Szpiedzy zbierali info o rzekach, górach, pastwiskach, miastach, szlakach handlowych, złożach, ale też o sytuacji politycznej. Na kogo może napadany król liczyć w razie W? Czy jakiś sąsiad może mu przyjść z odsieczą? Czy jest jakaś wewnętrzna opozycja skłonna do zdrady, albo choć sabotowania działań monarchy? Interesowała ich religia, zwyczaje, system społeczny. Wszystko co mogło ułatwić podbój jak i późniejszą okupację. To prawdopodobnie szpiedzy donieśli o sytuacji w rozbitej na dzielnice Polsce. Batu Chan wysłał więc wydzielony korpus by skutecznie związały ręce książętom polskim, a sam z głównymi siłami spadł jak jastrząb na Królestwo Węgier. Proszę sobie spojrzeć na koordynację operacji – bitwa pod Legnicą 9 IV 1241. Bitwa na równinie Mohi ( dzisiejsze okolice Miszkolca mniej więcej ), w której zmasakrowano wojsko węgierskie – dwa dni później.
C.D.N.
Malinowa 22.XI.2015 r.