Październik – pomiędzy baśnią a chłodem


 Jesień to jakaś taka moja pora. Lubię. Parę fotek z piątku i soboty.
 
 
 
 
Sarna i mróz

 
Las

 
Jaszczomb 😉 Była też czapla, ale wieczorem. Leciała do hotelu.

 
Wisłok
 
 
Lech przed skokiem do wody 😉

 
Między niebem i ziemią

 
Rudo
 
 
 
Przekąska leśna 😉
 

 
Po gruzińsku
 
 
 
Wicher jesienny
 
 
Pogórze na horyzoncie
 
 
 
Chłodno, chłodno, ciepło

 
Ostatki

 
Zmierzch październikowy

 

A tak było zeszłej jesieni:

IX – https://chutornik.pl/2015/10/blog-pos-4/

X – https://chutornik.pl/2015/10/troche-lasu-zamiast-polityki-httpswww/

XI –https://chutornik.pl/2015/11/listopadowy-snieg-bieszczadzkie-pooniny/

XII – https://chutornik.pl/2015/12/swieta-ciepo-jak-poczatkiem-kwietnia/

Malinowa 29 października 2016 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *