Stalingrad w płomieniach


 
  75 lat temu na Stalingrad spadł grad bomb zapalających. Niemiecka  6 Armia  ruszyła do szturmu na to przemysłowe miasto nad dolną  Wołgą. Rozpoczynała się apokaliptyczna bitwa, która zmieniła losy II wojny światowej. Żołnierz sowiecki znów walczył z determinacją dorównującą żołnierzowi japońskiemu. „Wstawaj Kraju ogromny, wstawaj na śmiertelny bój! Z faszystowską siła ciemną, przeklętą hordą! Niech wściekłość szlachetna zakipi jak fala! Idzie Wojna  Narodowa , Wojna Święta!”  – ta pieśń zagrzewała do walki czerwonoarmistów. Obrońcy miasta bronili się z fanatyczną determinacją. Narody ZSRR zjednoczyły się wokół narodu rosyjskiego, a ponura Moskovia stała się znów Matką Rosją. Sami Rosjanie walczyli znów, jak w 1812 w „Wojnie Ojczyźnianej”, znów walczyli z „hordami” jak na Kulikowym Polu w 1380 r.  Jednak okrucieństwo Niemców było większe niż tatarskie. Tatarzy bezlitośnie karali opór, lecz byli łagodni dla poddających się bez walki. Hitlerowcy mordowali i niewolili mieszkańców ZSRR mimo, że latem 1941 na pancerze ich czołgów padały kwiaty.  To polityka Hitlera sprawiła, że w 1941 nie udało się zdobyć Moskwy i Leningradu, a w 1942 Stalingradu i Kaukazu. Czasem okrucieństwo nie popłaca. 
 

 

 
Sowiecka grupa szturmowa w walkach na przedmieściach Stalingradu VIII/IX 1942. Źródła fotografii we wpisie – Wiki.
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *